Kraj

Łukaszenka próbuje skłócić Polaków i Ukraińców. „Chcą rozczłonkować Ukrainę”

Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka znowu podzielił się kontrowersyjną tezą. W rozmowie z Władimirem Putinem przyznał, że niepokoją go działania Zachodu, w tym Polski, która jego zdaniem dąży do „rozczłonkowania” Ukrainy.

To nie pierwsza sytuacja, kiedy Łukaszenka zwraca na siebie uwagę, głosząc prowokacyjne teorie. Wcześniej wypowiadał się na temat sąsiadów swojego kraju, czym wzbudził zdziwienie, stając się tym samym źródłem żartów w przestrzeni internetowej. „Oni byli tacy szczęśliwi, weseli. Żyli w zamożnym świecie, wszystko u nich było. I gdzie są dzisiaj? Stoją wzdłuż granicy i proszą o wpuszczenie na Białoruś. Żeby im kupić kaszę gryczaną. Tam kaszę, soli nie ma, o sól na proszą” – powiedział białoruski prezydent. Stwierdził, że Białorusini to szlachetni ludzie i tę granicę otwierają. „Chodźcie, tu wasi ludzie. Granica nie powinna przeszkadzać w normalnym życiu, również naszym sąsiadom. My zawsze traktujemy ludzi po sąsiedzku, po ludzku” – mówił Łukaszenka. Zaznaczył, że jedyne czego chce, to żeby taki sam stosunek był do nich.

W poniedziałek prezydent Białorusi znów zaszokował swoją wypowiedzią, która prawdopodobnie ma pogorszyć polsko-ukraińskie relacje. Podczas telewizyjnego spotkania z Władimirem Putinem, Łukaszenka ocenił, że Kijów w końcu będzie musiał poprosić o pomoc w zapobieganiu zajęcia zachodniej Ukrainy.

Przywódca Białorusi przyznał także, że jest zaniepokojony działaniami Zachodu, które jego zdaniem mają za cel „rozczłonkowanie” Ukrainy. Łukaszenka oskarżył przy tym Polskę o dążenie do zajęcia zachodniej części Ukrainy.

Źródło: stefczyk.info/na podst.polsatnews Autor: MS
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij