Świat

Amerykanie rozważają wysłanie komandosów do Kijowa

Żołnierze amerykańskich sił specjalnych być może trafią wkrótce do Kijowa. Będą pomagać w ochronie amerykańskiej ambasady.

Amerykanie zamknęli swoją placówkę w Kijowie już 14 lutego, na dziesięć dni przed rosyjską inwazją. Dyplomaci zostali ewakuowani początkowo do Lwowa, a później do Polski. Otwarto ją ponownie 18 maja. Tego samego dnia Senat jednogłośnie potwierdził nominację Bridger Brink, która wcześniej kierowała misją USA na Słowacji, na stanowisko nowego ambasadora na Ukrainie.

Dziennik Wall Street Journal donosi, że teraz Pentagon i Departament Stanu rozważają wysłanie do Kijowa kilkudziesięciu żołnierzy sił specjalnych. Ich zadaniem będzie ochrona ambasady przed potencjalnym rosyjskim atakiem. Źródła WSJ podkreślają, że będzie to ich jedyne zadanie i nie wezmą bezpośredniego udziału w toczącej się wojnie.

Amerykańscy urzędnicy uważają, że atak na ich placówkę jest mało prawdopodobny. Mimo tego niechętnie wysyłają do niej dyplomatów – tym bardziej, że ambasada w Kijowie to „klasyczna” ambasada, a nie silnie umocniony kompleks, w jakich amerykańscy dyplomaci pracują w niebezpiecznych państwach. Ich zdaniem administracja Bidena z jednej strony boi się, że taka ochrona może sprowokować kremlowskich bandytów do ataku, a z drugiej chce być gotowa na jego odparcie, jeśli nastąpi.

Ostateczną decyzje o wysłaniu komandosów podejmie Joe Biden. Według źródeł WSJ nie został jeszcze zapoznany z tym planem, gdyż rozmowy o nim są dopiero na wstępnym etapie.

Źródło: Stefczyk.info na podst. PAP Autor: WM
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij