Kraj

Kiedy wypłata pieniędzy z KPO? Rzecznik rządu zdradza szczegóły, a szefowa Komisji Europejskiej śle dziwny list

Wypłata środków z Krajowego Planu Odbudowy to jest perspektywa pewnie września. Wcześniej trzeba jednak wypełnić kamienie milowe, które zostały wynegocjowane – powiedział w środę rzecznik rządu Piotr Müller.

Rzecznik rządu w środowej rozmowie z wp.pl przypomniał, że “negocjacje w zakresie Krajowego Planu Odbudowy się zakończyły” i jest to już oficjalna informacja. “Szefowa Komisji Europejskiej zakomunikowała frakcjom politycznym, że w najbliższym czasie KPO będzie zaakceptowane przez Komisję” – dodał.Polityk przekazał, że wypłata środków to perspektywa września, ponieważ KE lipiec oraz sierpień przeznaczy na “rozliczenie KPO”. “Niestety biurokracja europejska, młyny europejskie mielą trochę dłużej” – ocenił.”Chcę podkreślić jedną, ważną rzecz, że wcześniej wszystkie już projekty dotyczące Krajowego Planu Odbudowy normlanie będą uruchamiane w Polsce” – podkreślił. Dodał, że chodzi między innymi o przetargi i konkursy na poszczególne działania.

Rzecznik rządu zaznaczył, że konieczne do wypłacenia środków jest jednak “wypełnienie kamieni milowych, które zostały wynegocjowane”, czyli przyjęcie bez większych korekt ustawy dotyczącej Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, która obecnie jest procedowana w Sejmie.

Likwidację Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego zakłada projekt noweli ustawy o SN, zgłoszony przez prezydenta Andrzeja Dudę. Pracuje nad nim komisja sprawiedliwości. Szef komisji Marek Ast (PiS) wyraził przekonanie, iż na najbliższym posiedzeniu Sejmu, planowanym pod koniec maja, projekt ten zostanie przegłosowany.

Zgodnie z projektem w SN miałaby zostać utworzona Izba Odpowiedzialności Zawodowej. Spośród wszystkich sędziów SN, z wyjątkiem m.in. prezesów izb SN, miałyby być wylosowane 33 osoby, spośród których prezydent wybierać ma na pięcioletnią kadencję 11 sędziów do składu Izby Odpowiedzialności Zawodowej. Projekt ma wprowadzić także instytucję “testu bezstronności i niezawisłości sędziego”. Nowe przepisy umożliwią też wznowienie postępowań sędziom, którym Izba Dyscyplinarna uchyliła immunitet lub stwierdziła odpowiedzialność dyscyplinarną na podstawie zarzutów dotyczących wydanego orzeczenia. Na złożenie wniosku w tej sprawie sędziowie będą mieli sześć miesięcy, a sprawy te rozpatrzy Izba Odpowiedzialności Zawodowej SN.

Konieczność zmian dotyczących Izby Dyscyplinarnej SN ma związek z tym, że Trybunał Sprawiedliwości UE latem 2021 r. zobowiązał Polskę do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów odnoszących się do uprawnień Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego w kwestiach m.in. uchylania immunitetów sędziowskich. Za niewykonanie tego postanowienia TSUE nałożył na Polskę karę 1 mln euro dziennie.

W ramach Funduszu Odbudowy z budżetu polityki spójności na lata 2021-2027 Polska ma do dyspozycji ok. 76 mld euro. W KPO, który ma wspomóc gospodarkę po pandemii, Polska wnioskuje o 23,9 mld euro dostępnych w ramach grantów i o 11,5 mld euro z części pożyczkowej.

Do sprawy pieniędzy z KPO odniósł się również europoseł PiS Jacek Saryusz-Wolski.  Polityk opublikował na swoim Twitterze list, jaki miała wysłać przewodnicząca KE Ursula von der Leyen.

– Polska będzie musiała wykazać, że wskazane kamienie milowe zostały zrealizowane, zanim jakakolwiek wypłata z Funduszu Odbudowy będzie mogła mieć miejsce — podkreśla von der Leyen. Komisja nie zatwierdzi żadnego planu naprawy i odporności, jeśli nie będą spełnione kryteria oceny – czytamy w liście cytowanym przez europosła.

https://twitter.com/JSaryuszWolski/status/1526715102782795777

Słowa przewodniczącej KE podłapał już lider PO Donald Tusk, który od razu rozpoczął szturm na rząd.

Na konferencji prasowej  Tusk został zapytany o toczące się od ponad roku negocjacje w sprawie przyjęcia przez Komisję Europejską Krajowego Planu Odbudowy, co jest konieczne do uruchomienia środków dla Polski z unijnego Funduszu Odbudowy. “To jest tak naprawdę zbrodnia, szczególnie dzisiaj – to, że od wielu, wielu miesięcy, zamiast dostawać pieniądze z Europy – to są nasze pieniądze, Polek i Polaków, a nie Kaczyńskiego, czy Morawieckiego, czy Unii Europejskiej, to są pieniądze, które powinny do Polski płynąć szerokim strumieniem już od wielu, wielu miesięcy, to Polska płaci jakieś idiotyczne kary, które sprowokowali swoimi idiotycznymi decyzjami ministrowie tego rządu” – powiedział b. premier.

W jego ocenie, “to jest coś niewytłumaczalnego i wbrew polskich najżywotniejszym interesom”. “To się w głowie nie mieści, że te ich partyjne gierki powodują, że te miliardy ciągle czekają” – dodał Tusk. Zapomniał, że sam już rok temu zapewniał, że odblokował nam te pieniądze?

 

Źródło: stefczyk.info, pap, twitter Autor:
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij