Kraj

Aleksandra Dulkiewicz przegrywa w sądzie. Wielki sukces mieszkańców Gdańska!

To bardzo ważna decyzja dla mieszkańców Gdańska. Nie będzie gigantycznych hotelowców i apartamentowców w pasie nadmorskim w gdańskim Brzeźnie. Wojewódzki Sąd Administracyjny przychylił się do skargi wojewody pomorskiego Dariusza Drelicha, który zakwestionował uchwałę Rady Miasta Gdańska złożoną przez prezydent miasta Aleksandrę Dulkiewicz zmieniającą miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego pasa nadmorskiego w dzielnicy Brzeźno. 

Chodzi o uchwałę Rady Miasta Gdańska nr XXXIII/844/21 z dnia 25 lutego 2021 r, która de facto “betonowała” tereny zielone w pasie nadmorskim. Rozwiązania te nie podobały się zarówno ekologom, mieszkańcom Brzeźna, radnym PiS, i gdańskiemu Towarzystwu Opieki Nad Zabytkami. To właśnie prezes tej instytucji Tomasz Korzeniowski, dostarczył kluczowe dla decyzji sądu analizy, które potwierdziły, że dopuszczalna maksymalna wysokość zabudowy spowodowałaby, że nowe budynki wystawałyby poza korony drzew, kompletnie zmieniając krajobraz. Dodatkowo, wprowadzenie proponowanego planu zabudowy oznaczałoby wycięcie ok 500 drzew, które są swoistymi zielonymi płucami Gdańska.

Od roku ekolodzy z organizacji “Zielona Fala” zbierali podpisy od mieszkańców, którzy sprzeciwiali się takim rozwiązaniom. Niestety głosy mieszkańców zostały zlekceważone przez włodarzy, a sprawa trafiła do sądu.

Co ważne, sąd stwierdził nieważność uchwały w części dotyczącej terenów: usługowego (001-U33), obsługi transportu drogowego oraz zabudowy usługowej (002-KS/U33) i miejskiej zieleni urządzonej ogólnodostępnej (003-ZP62), jako podstawę stwierdzenia nieważności określił niezgodność ustaleń planu ze Studium w zakresie przeznaczenia terenów usługowych i Ogólnomiejskim Systemem Terenów Aktywnych Biologicznie, brak określenia wysokości obiektów budowlanych (np. masztów telekomunikacyjnych) oraz ustalonej w planie wysokości budynków.
Zadowolenia z wyroku sądu nie kryli politycy Prawa i Sprawiedliwości na czele z Kacprem Płażyńskim i ekolodzy z “Zielonej Fali”:
Pani Prezydent Dulkiewicz nie posłuchała nas, polityków PiS, społeczników Zielonej Fali, społeczników innych organizacji, polityków innych ugrupowań. Ta sprawa połączyła nas wszystkich i to się pani prezydent udało. Zjednoczyła nas wszystkich. Pani Prezydent przegrała w sądzie i okazało się, że okłamywaliście nas przyjmując ten plan – powiedział podczas specjalnej konferencji prasowej poseł Płażyński – Sąd uznał, że to my to mamy rację. Skoro to nas tak wszystkich połączyło, to nie tkwijmy razem w tym zacietrzewieniu. Pani Prezydent, zróbmy coś razem, pokażmy że republika deweloperów to przeszłosć. Pani prezydent, niech pani nie odwołuje sie od tego wyroku WSA, bo to tylko wyrzucanie pieniędzy gdańszczan na te procesy – zaapelował Płażyński.
W podobnym duchu co poseł PiS wypowiadał się radny Andrzej Skiba.

To bardzo dobry dzień dla mieszkańców Brzeźna, dla mieszkańców całego Gdańska, ale  to zły dzień dla niektórych, na szczęście bardzo małej grupki ludzi:  Aleksandry Dulkiewicz, wiceprezydenta Gdańska Piotra Grzelaka, Biura Rozwoju Gdanska, które skompromitowało się na Sesji Rady miasta, kłamiąc na temat wysokości budynków – mówił Skiba.
Jeszcze bardziej dosadni byli ekolodzy, którzy zwrócili uwagę, że prezydent powinna w tej sprawie przede wszystkim słuchać mieszkańców, a nie deweloperów.

Pas nadmorski w Gdańsku, w takiej formie w jakim istnieje on teraz to jest prawdziwy skarb Gdańska, nie możemy go zniszczyć, nie możemy go sprzedać za drobne pieniądze, nawet jeżeli są to setki milionów złotych, ponieważ wartość tego pasa to jest pewnego rodzaju dziedzictwo, przyrodnicze kulturowe, krajobrazowe. To dziedzictwo powinniśmy przekazać kolejnym pokoleniom. Wycięcie tego lasu i zabudowanie go hotelowcami nie przysporzy wartości temu terenowi. Nie tego oczekują mieszkańcy – powiedział Roger Jackowski z Zielonej Fali i również zaapelował do prezydent, by nie odwoływała się od wyroku.

Apele ekologów niestety kolejny raz trafiają w próżnię, bo jak czytamy na miejskim portalu gdańsk.pl: “(…) gmina Miasta Gdańska nie zgadza się z wyrokiem i po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia podejmie decyzję dotyczącą złożenia skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego”.

– Wyrok sądu nie jest prawomocny. Z uwagi na fakt zasiadania w składzie orzekającym WSA osoby nominowanej ze wskazania przez tzw. neoKRS, wyrok może być wadliwy i w tym kontekście miasto będzie analizować dalsze kroki – tłumaczą przedstawiciele miasta.
Źródło: Stefczyk.info Autor: red.
Fot. Zielona Fala

Polecane artykuły

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij