Świat

Absurd politycznej poprawności. Szkoła usunęła powieść o rasizmie z listy lektur bo używała rasistowskiego języka

Rada Szkolna Mukilteo trafiła na czołówki gazet po tym, gdy zdecydowała się na usunięcie powieści „Zabić Drozda” z listy lektur. To jedna z najbardziej znanych antyrasistowskich powieści na świecie, ale członkowie rady uznali, że używany w niej język jest zbyt rasistowski.

Opublikowana w 1960 roku powieść autorstwa Harper Lee to jedna z najsłynniejszych amerykańskich powieści dotykających problematyki rasizmu. Jej akcja dzieje się w fikcyjnym mieście w Alabamie w czasach Wielkiego Kryzysu i jej fabuła skupia się na procesie czarnoskórego mężczyzny oskarżonego o gwałt na białej kobiecie. Zabić Drozda szybko odniosła sukces i przyniosła jej autorce nagrodę Pullitzera, a dzisiaj jest uznawana za klasykę literatury amerykańskiej. W wielu amerykańskich szkołach jest lekturą szkolną.

Do niedawna było tak także w szkołach okręgu Mukilteo na przedmieściach Seattle, gdzie mieli czytać ją uczniowie dziewiątej klasy. W poniedziałek wieczorem jego władze przyjęły jednak rezolucję, która usunęła ją z listy lektur. Według dokumentów z tego posiedzenia ta rezolucja została poparta przez superintendent tego okręgu Alison Brynelson.

W zmianie listy lektur nie byłoby nic szokującego, ale o tej sprawie zrobiło się głośno gdyż powodem tej zmiany było uznanie, że ta książka jest rasistowska. To oczywiście nieprawda – fabuła tej powieści opowiada bowiem o skazaniu mężczyzny pomimo dowodów na jego niewinność bo był czarnoskóry. Jej przeciwnikom nie spodobało się jednak to, że Lee użyła w niej historycznie poprawnego języka, który siłą rzeczy zawierał w sobie wiele słów uznawanych dzisiaj za rasistowskie obelgi, chodzi głównie o słowo „nigger” (ang. czarnuch).

Rzecznik prasowa okręgu Diane Bradford powiedziała, że większość rodziców, nauczycieli i uczniów popiera tę decyzję, co wyrazili wcześniej na spotkaniu rady. Stwierdziła, że jedną z popierających osób była na przykład kobieta, która była jedyną czarnoskórą uczennicą w swojej klasie i miała się czuć bardzo niekomfortowo gdy na lekcjach czytano jej fragmenty z rasistowskimi stwierdzeniami. Dodała też, że książka nadal znajduje się w szkolnych bibliotekach i nauczyciele będą mogli z niej korzystać na lekcjach jeśli zechcą.

Źródło: Stefczyk.info na podst. NYPost Autor: WM
Fot.

Polecane artykuły

0 0

Amerykanie rozważają wysłanie komandosów do Kijowa

0 0

Leroy Merlin sprzedaje rosyjskie produkty jako polskie?

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij