Kraj

Posłowie PiS: komisja ds. Pegasusa to klub dyskusyjny i teatr polityczny na użytek opozycji

Senacka komisja ds. Pegasusa nie ma żadnych narzędzi i instrumentów; właściwiej byłoby ją nazywać klubem dyskusyjnym; to teatr polityczny na użytek opozycji, to są zachowania niepoważne – uważają posłowie PiS.

Politycy PiS zostali zapytani w Sejmie, czy prezes ich ugrupowania, wicepremier Jarosław Kaczyński stawi się na zaproszenie senackiej komisji ds. Pegasusa. “Ta komisja nie ma żadnych narzędzi, żadnych instrumentów. Może właściwiej byłoby ją nazywać klubem dyskusyjnym, bo taki ma status” – odpowiedziała rzeczniczka PiS Anita Czerwińska.

Jak dodała, systemy operacyjne są używane we wszystkich państwach demokratycznych i wszędzie te kwestie są utajnione. “W polskim prawie kontrole operacyjne mogą odbywać się tylko i wyłącznie za zgodą sądu, a poprzez przeprowadzania takiej kontroli sąd monitoruje kontrolę operacyjną” – mówiła posłanka.

Również przewodniczący sejmowej komisji ds. służb specjalnych Waldemar Andzel ocenił, że senacka komisja ds. Pegasusa to “teatr polityczny na użytek opozycji”. “Są to zachowania niepoważne. Doskonale Senat wie, że nie ma możliwości kontrolnych w stosunku do rządu. Jedyne możliwości kontrolne ma Sejm, czy powołana przez Sejm komisja ds. służb specjalnych, która jest w tym względzie wyspecjalizowana i wszystkie te tematy zostały wyjaśnione” – mówił poseł.

Na uwagę, że nic do tej pory nie zostało wyjaśnione, Andzel odpowiedział, że “w żadnym kraju służby nie informują o systemach i programach operacyjnych do kontroli operacyjnych”. “Wszystko, co jest używane jest używane legalnie, zgodnie z przepisami, jest kontrola sądowa” – oświadczył poseł PiS. Dodał, że “sądy także nie wiedzą o programach, jakie stosują”, ponieważ z sądów mogłyby także wyciec ściśle tajne informacje.

Senat powołał w środę komisję nadzwyczajną ds. wyjaśnienia przypadków inwigilacji przy użyciu systemu Pegasus. Jej przewodniczącym został Marcin Bosacki (KO), a jej składzie znajdą się też senatorowie: Jacek Bury (Polska 2050), Gabriela Morawska-Stanecka (PPS), Michał Kamiński (PSL), Magdalena Kochan (KO), Sławomir Rybicki (KO), Wadim Tyszkiewicz (Koło Senatorów Niezależnych). W pracach komisji nie będzie uczestniczyć żaden senator PiS. Ugrupowanie to nie zgłosiło swoich kandydatów.

Senacka komisja nie ma uprawnień śledczych jak komisja śledcza, którą może powołać Sejm. Bosacki jeszcze w poniedziałek zapowiadał, że choć Senat nie ma uprawnień śledczych, to komisja będzie wzywać przedstawicieli organów państwowych zajmujących się służbami specjalnymi. “Czy przyjdą? Wiadomo, jakie są kompetencje Senatu, ale bardzo liczymy na ich obecność” – mówił senator KO. Oprócz przedstawicieli instytucji państwowych, komisja chce wzywać ekspertów, prawników i specjalistów od działań służb specjalnych.

Według amerykańskiej agencji prasowej Associated Press, powołującej się na ustalenia działającej przy Uniwersytecie w Toronto grupy Citizen Lab, za pomocą oprogramowania Pegasus inwigilowany był właśnie Brejza, a także adwokat Roman Giertych i prokurator Ewa Wrzosek. Według Citizen Lab do telefonu Krzysztofa Brejzy miano się włamać 33 razy w okresie od 26 kwietnia 2019 r. do 23 października 2019 r. Polityk był wówczas szefem sztabu KO przed wyborami parlamentarnymi.

Prezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński mówił w rozmowie z tygodnikiem “Sieci”, że powstanie i używanie Pegasusa jest wynikiem zmiany technologicznej, rozwoju szyfrowanych komunikatorów, których za pomocą starych systemów monitorujących nie można odczytać. “Źle by było, gdyby polskie służby nie miały tego typu narzędzia” – powiedział. Zapewnił jednak, że nie był on używany wobec opozycji. “To całkowite bzdury” – oświadczył.

Źródło: PAP Autor: Aleksandra Rebelińska
Fot. PAP/Radek Pietruszka

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij