Kraj

Koniec przywilejów dla mniejszości niemieckiej? Poseł Solidarnej Polski składa przełomowy projekt

Posłowi Januszowi Kowalskiemu z Solidarnej Polski nie podoba się fakt, iż polskie przepisy przewidują mandat dla przedstawiciela mniejszości niemieckiej, podczas gdy u zachodniego sąsiada od wielu lat nie poprawia się sytuacja Polaków tam żyjących.

Przypomnijmy, że zgodnie z prawem w Polsce jedno z 460 miejsc sejmowych przypada przedstawicielowi mniejszości narodowej, którego nie obowiązują żadne progi wyborcze, tak jak w przypadku polskich polityków. Przepis ten mocno faworyzuje Niemców, którzy stanowi najliczniejszą reprezentacje spośród narodów, którym przysługuje status mniejszości.  Wkrótce to się jednak może zmienić, jeśli przeforsowany zostanie projekt ustawy Janusza Kowalskiego.

Zgodnie z zasadą „tyle praw dla mniejszości niemieckiej w Polsce, ile praw dla mniejszości polskiej i Polaków w Niemczech”, przygotowałem projekt ustawy znoszący nieuprawniony przywilej wyborczy dla Mniejszości Niemieckiej – czytamy na stronie posła Solidarnej Polski.

Kowalski zaznacza, że państwo niemieckie od 30 lat ma łamać prawa Polaków w swoim kraju. Przykładem tego jest chociażby brak statusu mniejszości narodowej w RFN. Polityk uważa, że jeżeli Polska chce w jakikolwiek sposób prowadzić negocjacje z Niemcami, to należy przywrócić symetrię w relacjach pomiędzy obydwoma krajami. Stąd też w swoim projekcie postuluje za zmianą ordynacji wyborczej.

Obecnie obowiązująca w polskim prawie regulacja, nie znajduje również odzwierciedlenia w systemach wyborczych zdecydowanej większości państw europejskich, w tym u sąsiadów Polski, gdzie wyborcy głosujący na przedstawicieli komitetów reprezentujących mniejszość polską nie korzystają z uprzywilejowanej względem innych wyborców pozycji. W swoim czasie przywileje wyborcze dla mniejszości etnicznej gwarantowano dla ludności maoryskiej w Nowej Zelandii. W krajach europejskich przywileje takie (w formie pewnej mutacji systemu kurialnego) funkcjonują np. w trzech państwach bałkańskich: Rumunii, Chorwacji i Słowenii, a więc w krajach, w których poziom konfliktów etnicznych jest lub może być bardzo wysoki. W praktyce przywilej zawarty w uchylanym art. 197 ordynacji działa na korzyść nie mniejszości jako takich, ale jednej mniejszości – mniejszości niemieckiej, gdyż pozostałe ze względu na geografię ludnościową i polityczną nie są w stanie z przywileju tego skorzystać. W tym kontekście należy podnieść, że uprzywilejowaniu przez polskie prawo wyborcze mniejszości niemieckiej nie odpowiada, żaden porównywalny przywilej wobec Polaków będących obywatelami Republiki Federalnej Niemiec. Co więcej Polacy – obywatele Niemiec nie maja przyznanego statusu mniejszości narodowej, a państwo niemieckie prowadzi wobec nich politykę asymilacyjną – czytamy w uzasadnieniu projektu.

Polityk SP zaznacza, iż proponowana ustawa jest zgodna z prawem UE.

Źródło: Stefczyk.info na podst. Do Rzeczy/ januszkowalski.pl Autor: JD
Fot.

Polecane artykuły

0 0

Tysiące Irakijczyków z Białorusi wróciło do domu

0 0

Książe Harry grozi, że poda brytyjski rząd do sądu

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij