Świat

Urzędnicy odwołali spotkanie z ofiarą ISIS bo bali się, że spowoduje…islamofobię

Rada Okręgów Szkolnych Toronto (TDSB) odwołała spotkanie ze znaną aktywistką i autorką Nadią Murad. Stwierdzili, że opowiedzenie przez nią o tym, co spotkało ją z rąk Państwa Islamskiego, mogłoby spowodować islamofobię.

Urodzona w 1993 roku Nadia Murad Basee Taha jest Jezydką. Jezydyzm to monoteistyczna religia wywodząca się z wierzeń perskich, wyznawana głównie przez Kurdów mieszkających w Iraku. Jezydzi często padają ofiarami prześladowań i ataków terrorystycznych ze strony Muzułmanów, gdyż jedno z imion czczonego przez nich anioła Meleka Tausa to Shaytan, co brzmi bardzo podobnie do arabskiego słowa oznaczającego szatana – chociaż jego kult nie ma zdaniem religioznawców nic wspólnego z satanizmem. W połowie 2010 roku ISIS rozpoczęło ludobójstwo Jezydów po opanowaniu przez nich północnego Iraku. Jezydcy mężczyźni byli przez nich bez litości mordowani a z kobiet robili niewolnice seksualne. Łącznie zabili ponad pięć tysięcy osób, a pół miliona Jezydów musiało uciec z Iraku.

Kiedy Murad miała 19 lat islamiści otoczyli jej wioskę i zamordowali 600 osób, w tym szóstkę jej braci. Ona sama i inne młode kobiety została przez nich porwana i zabrana do Mosulu, gdzie była regularnie bita, torturowana i gwałcona. Na szczęście udało jej się uciec, a mieszkająca po sąsiedzku rodzina pomogła jej opuścić terytorium kontrolowane przez ISIS. Po pobycie w obozach dla uchodźców przyznano jej azyl w Niemczech, a ona sama stała się aktywistką walczącą z niewolnictwem seksualnym na świecie i o pomoc dla prześladowanych Jezydów. W 2017 roku wydała swoją autobiografię w której opisała to, co ją spotkało i cierpienia swojego ludu z rąk islamistów. W 2018 razem z pastorem i ginekologiem z Kongo Denisem Mukwege dostała pokojową nagrodę Nobla.

Jak informuje Telegraph Murad miała spotkać się z uczniami ze szkół TDSB. To największy okrąg szkolny w Kanadzie, zrzeszający 600 placówek. Spotkanie było zaplanowane na luty przyszłego roku a jego tematem miała być jej autobiograficzna książka. Superintendent TDSB Helen Fisher poinformowała, że uczniowie TDSB nie będą mogli wziąć udziału w tym spotkaniu. Stwierdziła, że lektura jej książki była obraźliwa dla uczniów-muzułmanów i obawia się, że to spotkanie może wpłynąć na wzrost islamofobii.

Ta decyzja wzbudziła wielkie kontrowersje. TDSB wystosowała przeprosiny i stwierdziła, że opinia Fisher nie oddawała ich oficjalnego stanowiska, a odpowiedni urzędnicy dopiero czytają jej książkę. Na razie jednak nie wskazali, że jednak pozwolą uczniom na uczestnictwo w tym spotkaniu.

Organizator tego spotkania i założycielka kluby czytelniczego dla uczennic TDSB Tanya Lee nie kryła swojej złości na tę decyzję. „Tym jest właśnie Państwo Islamskie. To organizacja terrorystyczna. Nie ma nic wspólnego z normalnymi muzułmanami. TDSB powinna być świadoma tej decyzji” – napisała w wysłanym do urzędników liście. Stwierdziła też, że spotkanie i tak się odbędzie, nawet jeśli uczniowie nie dostaną pozwolenia na udział w nim.

To nie jest pierwszy taki przypadek. W październiku założony przez Lee klub zorganizował spotkanie z pisarką i prawnikiem Marie Henein. Wzbudziła ona kontrowersje broniąc swego czasu kanadyjskiego radiowca Jiana Ghomeshiego, który był oskarżony o molestowanie seksualne. Potem okazało się, że był niewinny i sąd już w 2016 uniewinnił go z wszystkich stawianych mu zarzutów, ale władze TDSB i tak nie pozwoliły uczniom na udział w tym spotkaniu.

Źródło: Stefczyk.info na podst. The Telegraph Autor: WM
Fot.

Polecane artykuły

0 0

Tysiące Irakijczyków z Białorusi wróciło do domu

0 0

Książe Harry grozi, że poda brytyjski rząd do sądu

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij