Świat

Ukraińskie służby: Ukrainę czeka masowy atak. Kulisy operacji “Polesie”

Rosja utrzymuje w rejonie granicy z Ukrainą około 90 tysięcy żołnierzy, a od niedawna zacieśnia współpracę z Białorusią i zwiększa tam obecność wojskową. Zarazem, zdaniem ekspertów, poważne siły regularne są gotowe do działania w dowolnej chwili.130 taktycznych grup batalionowych (każda liczy ok. 800 żołnierzy) jest w stałej gotowości. To jednak nie koniec problemów. Ukraińskie MSW uważa bowiem, że Rosjanie będą chcieli przeprowadzić kolejny hybrydowy atak na ich państwo. Mają do tego wykorzystać kryzys migracyjny.

Eksperci nie mają wątpliwości, że Rosja coraz ciaśniejszym pierścieniem stara się otoczyć Ukrainę. Jedyną bezpieczną granicą jest zachodnia granica Ukrainy. Wojska rosyjskie zlokalizowane są zarówno w okolicach Donbasu, na Krymie, a coraz częściej mówi się o zwiększonej aktywności rosyjskich wojsk na Białorusi.

Na rosnącą obecność wojsk rosyjskich na Białorusi zwrócono uwagę, gdy oba kraje prowadziły wielkie manewry Zapad 2021. Oba kraje przeprowadziły w tym roku rekordową liczbę wspólnych ćwiczeń wojskowych. W rezultacie dokonywała się stała rotacja sił, co zdaniem ekspertów oceniane jest jako ustanawianie na Białorusi faktycznie ciągłej rosyjskiej obecności wojskowej.

Jak informowała Polska Agencja Prasowa równolegle, w sierpniu br. do Grodna, leżącego przy granicy z Polską i niedaleko granicy z Litwą, przybyły oddziały rosyjskich wojsk rakietowych, jak podano – po to, by tworzyć tam wspólne rosyjsko-białoruskie centrum szkolenia sił lotniczych. Nie podano danych o liczbie żołnierzy ani o sprzęcie, który sprowadzili na Białoruś.

Dotąd Rosja utrzymywała na Białorusi dwa obiekty wojskowe: stację radiolokacyjna w Hancewiczach i punkt łączności marynarki wojennej w okolicy Wilejki. Liczbę stacjonujących tam stale żołnierzy rosyjskich białoruski ekspert Jahor Lebiadok szacuje na 850 osób. Formalnie są to obiekty wojskowe, a nie bazy. Do zadań stacji w Hancewiczach należy wykrywanie pocisków balistycznych i obiektów kosmicznych. Punkt łączności w Wilejce pomaga ministerstwu obrony Rosji podtrzymywać łączność z okrętami, w tym podwodnymi.

Od połowy zeszłej dekady Rosja naciska na Białoruś w sprawie stworzenia bazy lotniczej, prawdopodobnie w Bobrujsku lub Baranowiczach, ale Mińsk dotąd się temu opierał. Jednak w lipcu br. Alaksandr Łukaszenka oświadczył, że jeśli wymagać tego będzie bezpieczeństwo Państwa Związkowego, to na Białorusi mogą być rozmieszczone siły zbrojne Rosji ze wszelkiego rodzaju uzbrojeniem.

Operacja Polesie

Białoruś, z którą przez lata łączyły Ukrainę dość przyjazne stosunki, wraz z zacieśnianiem relacji z Rosją staje się dla Kijowa coraz większą niewiadomą i zagrożeniem. Świadczy o tym przeprowadzona ostatnio przez ukraińskie służby specjalne operacja mająca na celu zabezpieczenie północnej granicy tego państwa. Według doniesień ukraińskich organów bezpieczeństwa, to właśnie z terytoriów Białorusi ma zostać przeprowadzona przez Rosję akcja dywersyjna wymierzona w Ukrainę określona mianem “operacji Polesie”. Ukraińskie służby donoszą, że Rosja będzie starała się zdestabilizować ukraińską granicę, poprzez przerzucenie części “uchodźców” przebywających obecnie na terytorium Białorusi właśnie na Ukrainę. Jak informuje portal dialog.ua Rosjanie będą chcieli przerzucić nawet 10 tysięcy migrantów przebywających obecnie w Mińsku. Coraz większa liczba obywateli państw Bliskiego Wschodu ma również być właśnie przerzucana do Rosji. Według ukraińskich służb bezpieczeństwa wraz z migrantami mają być przerzucani rosyjscy żołnierze i najemnicy, tzw. zielone ludziki.

– Zagrożenie jest realne – mówi w rozmowie z portalem dialog.ua jeden z wysoko postawionych ukraińskich wojskowych.

Słowa oficera potwierdzają ostatnie działania ukraińskich wojsk i służb. Ukraińcy znacznie zwiększyli środki ochrony swojej północnej granicy. Dodatkowe wojska i i drony przerzucono w okolice Prypeci i Czarnobyla, gdzie spodziewane jest główne “natarcie” migrantów i zielonych ludzików.

Można spodziewać się, że w ciągu najbliższych dni sytuacja będzie stawać się coraz bardziej napięta.

Źródło: stefczyk.info, dialog.ua, pap Autor:
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij