Świat

Uniewinniono mężczyznę, który miał zgwałcić słynną pisarkę i spędził za to lata w więzieniu

Anthony Broadwater przesiedział 16 lat w więzieniu za gwałt jakiego miał dopuścić się 40 lat temu na słynnej pisarce Alice Sebold, autorce „Nostalgii Anioła”. W poniedziałek został oficjalnie uniewinniony przez sąd.

8 maja 1981 roku Sebold, która była wtedy studentką pierwszego roku Uniwersytetu Syracuse, wracała do domu nad ranem. Kiedy przechodziła przez park została napadnięta i zgwałcona przez czarnoskórego mężczyznę. Zgłosiła to policji, ale śledczym nie udało się wytypować żadnych podejrzanych.

Sebold wróciła do domu na wakacje, ale po powrocie na uczelnię miała przypadkowo spotkać swojego gwałciciela w tym samym parku. Miał do niej podejść i spytać ją czy przypadkiem skądś się nie znają. Pisarka zgłosiła to policji, ale policjantom nie udało się znaleźć nikogo odpowiadającego temu rysopisowi. Jeden z policjantów zasugerował, że mógł to być Broadwater, którego wcześniej widziano w tym parku. Mężczyzna został aresztowany i skazany w 1982 roku na karę od ośmiu do 25 lat więzienia, z czego przesiedział ostatecznie 16.

Do jego ponownego procesu doszło dzięki filmowcowi Timowi Mucciante, który pracował nad ekranizacją jej autobiograficznej powieści „Szczęściara”, w której opisała to co ją spotkało. Podczas pracy nad scenariuszem zaczął mieć wątpliwości co do winy Broadwatera. Ustalił, że Sebold podczas prezentacji potencjalnych podejrzanych, tzw. lineup, wskazała innego mężczyznę. Oprócz jej słów w sądzie jedynym dowodem na rzekomą winę Broadwatera był włos, który znaleziono na jej ubraniu – ale użyta wtedy metoda analizy włosów z racji swojej mizernej skuteczności od dawna nie jest dopuszczana w amerykańskich sądach.

Po wycofaniu się z tego projektu Mucciante wynajął prywatnego detektywa aby ten pomógł mu w ustaleniu prawdy. Ten z kolei skontaktował go z dwójką prawników, Davidem Hammondem i Melissą Shwartz. Oni z kolei porozumieli się z prokuratorem okręgowym hrabstwa Onondaga Williamem Fitzpatrickiem.

W końcu sprawa ponownie trafiła przed sąd hrabstwa Onondaga. Sędzia uznał, że dowody w tej sprawie w 1982 były zdecydowanie za słabe do skazania i zdecydował się, że Broadwater zostanie oficjalnie uniewinniony a informacje o tym wyroku zostaną wymazane z jego akt. Zostanie też wymazany ze stanowego rejestru Kiedy 61-letni mężczyzna to usłyszał nie mógł pohamować emocji – trząsł się i płakał z radości. „Nigdy, nigdy nie sądziłem, że doczekam dnia w którym zostanę uniewinniony” – powiedział.

Broadwater powiedział dziennikarzom agencji AP, że ten wyrok zniszczył mu życie. Kiedy wyszedł z więzienia w 1999 roku jego rodzina i przyjaciele się od niego odsunęli, nikt nie wierzył mu, że jest niewinny. Nie mógł też znaleźć dobrej pracy bo nikt nie chciał zatrudnić skazanego za gwałt, utrzymywał się więc z doraźnych zajęć i pracując jako śmieciarz. Na razie nie jest jasne czy będzie domagał się odszkodowania. Pisarka jak na razie odmawia jakichkolwiek komentarzy dla mediów.

Źródło: Stefczyk.info na podst. Fox News Autor: WM
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij