Kraj

Błaszczak podjął decyzję. Żołnierze broniący granicy z Białorusią otrzymają dodatkowe wynagrodzenie

Każdego dnia ponad 3 tys. żołnierzy pełni służbę na granicy polsko-białoruskiej; spoczywa na nich ogromna odpowiedzialność. Dlatego podjąłem decyzję o przyznaniu dodatków finansowych dla tych żołnierzy, którzy obecnie bronią polskiej granicy – poinformował szef MON Mariusz Błaszczak.

“Każdego dnia ponad 3 tys. żołnierzy pełni służbę na granicy polsko-białoruskiej. Spoczywa na nich ogromna odpowiedzialność i codziennie muszą mierzyć się z niesamowitą presją. Dlatego podjąłem decyzję o przyznaniu dodatków finansowych dla tych żołnierzy, którzy obecnie bronią polskiej granicy” – napisał szef MON Mariusz Błaszczak na Twitterze we wtorek.

Od 2 września w związku z presją migracyjną w 183 miejscowościach woj. podlaskiego i lubelskiego przylegających do granicy z Białorusią obowiązuje stan wyjątkowy. Początkowo został wprowadzony na 30 dni, ale Sejm zgodził się przedłużenie go o kolejne 60 dni. Został wprowadzony – jak argumentowano – w związku z sytuacją na granicy z Białorusią, gdzie reżim Łukaszenki prowadzi “wojnę hybrydową”, używając do tego migrantów.

Od wiosny na granicy Białorusi z Litwą, Łotwą i Polską zanotowano gwałtowny wzrost liczby prób jej nielegalnego przekroczenia przez migrantów z krajów Bliskiego Wschodu, Afryki i innych regionów. UE i państwa członkowskie uważają, że jest to efekt celowych działań Białorusi w odpowiedzi na sankcje. Mińsk odrzuca oskarżenia o wywołanie kryzysu migracyjnego.

Od sierpnia polska Straż Graniczna udaremniła ponad 10 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej, a 1,5 tys. osób zostało zatrzymanych w głębi kraju i przewiezionych do ośrodków dla cudzoziemców. Tylko we wrześniu 7535 razy próbowano sforsować granicę.

Granice z Białorusią – obok funkcjonariuszy Straży Granicznej – patrolują także żołnierze.

W piątek rzeczniczka Straży Granicznej ppor. Anna Michalska poinformowała, że dzień wcześniej patrol służb białoruskich oddał strzały w kierunku żołnierzy Wojska Polskiego, którzy razem ze SG patrolują granicę. Jak zaznaczyła, prawdopodobnie strzały te oddano przy użyciu ślepej amunicji. Nikomu nic się stało.

Źródło: PAP Autor: Mikołaj Małecki
Fot.

Polecane artykuły

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij