Świat

Niemcy rozpoczną śledztwo w sprawie nielegalnych imigrantów. Podejrzewają Łukaszenkę

Niemieckie służby wszczęły śledztwo w sprawie coraz większej liczby nielegalnych imigrantów przybywających do kraju z Białorusi. Podejrzewają, że stoi za tym Łukaszenka.

Jak informuje Bild niemieccy pogranicznicy odnotowują coraz więcej prób nielegalnego przekroczenia granicy z Polską. Tylko w miniony piątek było ich 291, w większości granicę próbowali sforsować młodzi mężczyźni, głównie z Iraku i Syrii. W pierwszym tygodniu października było ich 1183 i na razie nic nie zapowiada, żeby tendencja miała się odwrócić.

“Dla władz niemieckich sprawa jest jasna: chodzi o szantaż ze strony białoruskiego dyktatora Alaksandra Łukaszenki, mający spowodować zniesienie nałożonych na Białoruś sankcji poprzez zorganizowany przez to państwo przemyt ludzi do Europy” – twierdzi Bild. Dziennikarze poinformowali, że niemieckie władze prowadzą obecnie śledztwo w sprawie przemytu ludzi i podejrzewają o jego organizację prezydenta Łukaszenkę.

Według informacji dziennikarzy imigranci zaczynają swoją podróż do UE na lotniskach w Dubaju, Bejrucie, Ammanie, Stambule, Damaszku i do niedawna w Bagdadzie. Lecą na Białoruś, z białoruską wizą studencką w kieszeni. Następnie po przybyciu do Mińska straż graniczna przewozi ich w pobliże granicy z Polską. Po jej sforsowaniu udają się do Niemiec. Taka podróż kosztuje ich ok. 4 tysiące dolarów.

Źródło: Stefczyk.info na podst. PAP Autor: WM
Fot.

Polecane artykuły

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij