Świat

Szpital psychiatryczny zwolnił nastolatka mimo próśb ojca. Podpalił mieszkanie i popełnił samobójstwo

18-letni Jamel Martinez podpalił mieszkanie i popełnił samobójstwo skacząc z dachu. Jego ojciec wyznał mediom, że jego syn miał problemy psychiczne, ale szpital w którym się leczył wypisał go mimo jego próśb.

Zdarzenie miało miejsce na Manhattanie w sobotę. Martinez ok. 16:40 czasu lokalnego miał podpalić swoje mieszkanie na 10 piętrze. Następnie wyszedł na dach apartamentowca i z niego skoczył, uderzając o zaparkowany na ulicy samochód. Zginął na miejscu. Straży pożarnej udało się opanować płomienie zanim przeszły na inne mieszkania.

Jego ojciec James White powiedział mediom, że miesiąc wcześniej nastolatek został zwolniony z oddziału psychiatrycznego szpitala Bellevue. Trafił tam z powodu problemów z depresją, które zaostrzył stres związany z ukończeniem szkoły i branie przez niego narkotyków.

White wyznał, że jego zdaniem wypuszczono go za wcześnie. Miał prosić szpital o to, żeby zostawili go dłużej albo skierowali na jakąś terapię, która pomogłaby mu wrócić do normy. Mimo tego władze szpitala zdecydowały się go wypisać po zapisaniu mu leków. White wyznał, że już wcześniej były z nim problemy, nastolatek uciekł z domu i był poszukiwany. „Potrzebował pomocy” – stwierdził – „Ludzie nie traktują problemów psychicznych poważnie”.

Źródło: Stefczyk.info na podst. NYPost Autor: WM
Fot. Zdjęcie ilustracyjne Pixabay

Polecane artykuły

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij