Świat

Prawicowa demonstracja w Waszyngtonie. Tłumów nie było

W sobotę w Waszyngtonie odbyła się demonstracja w obronie osób, które zostały aresztowane po zamieszkach 6 stycznia. Mimo licznych obaw przebiegała pokojowo, a frekwencja na niej była mizerna.

Demonstracja pod nazwą „Justice for J6” od dawna wzbudzała ogromne zainteresowanie mediów. Wielu dziennikarzy zastanawiało się, czy w jej trakcie dojdzie do kolejnych zamieszek, a politycy Republikanów publicznie odcinali się od jej organizatorów. Waszyngtońska policja tym razem nie chciała ryzykować i otoczyła budynek Kapitolu tymczasowym płotem.

Ostatecznie okazało się jednak, że pomimo tego, że o samej demonstracji było bardzo głośno w amerykańskich mediach, mało kto na nią przyszedł. W Waszyngtonie pojawiło się zaledwie kilkaset osób. Jak zauważają komentatorzy uczestniczyło w niej więcej dziennikarzy i policjantów niż samych uczestników manifestacji. Wszystko odbyło się również wyjątkowo spokojnie, doszło do nielicznych i mało groźnych incydentów.

Oprócz właściwej manifestacji zebrała się również kontrmanifestacja, ale ograniczyła się do wrogich okrzyków i buczenia. Policja zadbała o to, żeby między obiema nie doszło do kontaktu, który mógłby zmienić się w bójkę. Aresztowano dwie osoby – jedną za posiadanie noża a drugą z powodu podejrzenia, że może mieć przy sobie broń palną. Podczas rutynowej kontroli policjanci aresztowali również przed manifestacją dwóch mężczyzn, którzy byli poszukiwani listami gończymi w Teksasie.

Źródło: Stefczyk.info na podst. AP Autor: WM
Fot. PAP/EPA/MICHAEL REYNOLDS

Polecane artykuły

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij