Świat

Nie tylko Teksas. Kolejny stan chce zdelegalizować aborcję

W środę w Teksasie weszła w życie ustawa, która delegalizuje niemal wszystkie aborcje po 6 tygodniu ciąży. Teraz gubernator Florydy wyznał, że bardzo uważnie się jej przygląda.

Teksańska ustawa to tzw. Heartbeat Bill, jak w USA nazywa się ustawy delegalizujące zabijanie dzieci w momencie, kiedy można już wykryć bicie ich serca, co zwykle ma miejsce w szóstym tygodniu ciąży. W wypadku Teksasu jedynym wyjątkiem jest sytuacja, w której donoszenie ciąży może stanowić zagrożenie dla życia matki.

Sama ustawa została przyjęta w maju i aborcjoniści i wspierająca ich lewica zdążyły już oczywiście podać ją do sądu. W środę Sąd Najwyższy USA (SCOTUS) głosami piątki konserwatywnych sędziów odmówił im jednak wstrzymania jej działania. Sąd na razie nie wypowiedział się w kwestii tego, czy była zgodna z prawem, postępowania w tej sprawie nadal toczą się w sądach niższego szczebla. Jego decyzja oznacza jednak, że będzie obowiązywać przynajmniej jeszcze jakiś czas. Obrońcy życia wskazują, że to też dobrze – kiedy Teksas ostatnim razem zaostrzył przepisy regulujące zabijanie dzieci, to do czasu ich zniesienia przez sąd połowa „klinik” aborcyjnych w tym stanie splajtowała.

Teraz władze kolejnego stanu szykują się do przyjęcia bliźniaczego prawa. Gubernator Ron DeSantis – drugi po Trumpie najpopularniejszy Republikanin w USA – powiedział dziennikarzom, że nie miał czasu jeszcze się dobrze zapoznać ze szczegółami teksańskiego prawa, ale wzbudziło jego wielkie zainteresowanie. Wcześniej prezydent stanowego senatu Wilton Simpson powiedział, że prawodawcy są gotowi do przyjęcia bardzo podobnej ustawy. Dodał, że decyzja SCOTUS została przez nich odebrana jako zielone światło dla takiego działania.

Teksańska ustawa nie jest wielkim wyjątkiem. Od czasu objęcia przez Trumpa prezydentury kilkanaście stanów wprowadziło mniej lub bardziej radykalne ustawy o ochronie życia. Ich twórcy otwarcie przyznają, że liczą na to, że wytoczone im przez aborcjonistów procesy trafią przed SCOTUS, a ten w końcu zlikwiduje precedens po sprawie Roe v. Wade i zezwoli na to, żeby o legalności zabijania dzieci zdecydowali wyborcy z poszczególnych stanów. Ta wprowadzona przez Teksas jest jednak wyjątkowa bo jako jedyna weszła – przynajmniej tymczasowo – w życie. Wszystkie pozostałe lewicy udało się zablokować w sądach.

Najciekawsza w tej ustawie jest jednak nie jej treść – a forma. Ta została bowiem zaprojektowana tak, aby jak najbardziej utrudnić lewicy jej zablokowanie w sądach. Na przykład osoby, które ją łamią, nie będą karane przez wymiar sprawiedliwości – ale będą mogły być pozwane o gigantyczne odszkodowania przez każdego obywatela tego stanu. Wielu amerykańskich polityków patrzy teraz z zainteresowaniem na rozwój sytuacji i jeśli ta ustawa faktycznie okaże się być odporna na aktywizm sądowy, to kolejne podobne zapewne zostaną przyjęte także przez inne stany rządzone przez prawicę.

Źródło: Stefczyk.info na podst. The Hill Autor: WM
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij