Rozrywka

Reżym już się po tym nie podniesie. Na granicę z Białorusią dotarła Marta Lempart

Wygląda na to, że sytuacja na granicy z Białorusią stanie się wkrótce jeszcze bardziej absurdalna. Internauci zauważyli bowiem, że dotarła na nią Marta Lempart.

Obecnie po białoruskiej stronie granicy na wysokości Usnarza koczuje grupa imigrantów, głównie z Iraku i Somalii, która chce dostać się na terytorium Unii Europejskiej. Polska wysłała do nich pomoc humanitarną, ale ta nie została wpuszczona przez Białoruś. Jak informowaliśmy wcześniej ich obecność tam jest elementem planu Łukaszenki, który groźbą wpuszczenia uchodźców chce zmusić Unię do zniesienia sankcji.

Napływ migrantów na granice z Litwą i Polską to “Operacja Śluza”. Zdradzamy kulisy starannie przygotowanego planu białoruskich służb

Nawet Komisja Europejska przyznała, że Polska postępuje właściwie broniąc unijnej granicy. Nie przeszkadza to jednak politykom i zwolennikom opozycji w krytykowaniu rządu za to, że ten nie chce wpuścić do kraju „uchodźców z Afganistanu”. Niemal codziennie z ich powodu dochodzi na granicy do kuriozalnych scen – od posłów Szczerby i Jońskiego, którzy próbowali na oczach celników dokonać przemytu pizzy przez zieloną granicę, przez posłankę Jachirę, która chciała ją przejść korzystając z immunitetu, po wczorajszą pogoń za posłem Sterczewskim.

Wygląda jednak na to, że to dopiero początek. Internauci zauważyli bowiem w relacji Polsat News, że nad granicą pojawiła się Marta Lempart, znana głównie z wulgarnych protestów zwolenniczek zabijania dzieci. Potraktowali tę informację z taką powagą, na jaką zasługuje.

Źródło: Stefczyk.info na podst. TySol, Twitter Autor: WM
Fot. PAP/Artur Reszko

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij