Świat

Dziennikarz, który ujawnił aferę z Hillary Clinton, został znaleziony martwy

Policja z Alabamy ujawniła, że znaleziono zwłoki lokalnego dziennikarza Christophera Signa. Głośno zrobiło się o nim podczas wyborów 2016, kiedy ujawnił aferę w którą była zamieszana Hillary Clinton.

Pochodzący z Teksasu Sign przeprowadził się do Alabamy i od lat pracował dla lokalnych oddziałów telewizji ABC jako reporter. Od 2017 roku był prowadzącym wieczorny program w telewizji ABC 33/40.

W czerwcu 2016 roku Sign pracował w stacji KNXV-TV w Arizonie. Ujawnił, że na płycie lotniska Sky Harbor w Arizonie były prezydent Bill Clinton spotkał się i odbył rozmowę z prokurator generalną Lorettą Lynch. Jego żona Hillary w tym czasie walczyła o prezydenturę, ale musiała się też zmagać ze skandalem wokół swoich e-maili. Była oskarżona o to, że zignorowała zasady bezpieczeństwa i dla własnej wygody trzymała służbowe maile – w tym uznane za ściśle tajne – na prywatnym, niezabezpieczonym serwerze. Miała również wykasować ich część, chociaż w wypadku korespondencji służbowej nie miała do tego prawa.

Zarówno Lynch jak i Clinton stwierdzili, że podczas swojego spotkania nie rozmawiali o tej sprawie. Lynch odmówiła jednak wyłączenia się z niej. Kilka dni później ówczesny szef FBI James Comey odbył kuriozalną konferencję prasową. Stwierdził w jej trakcie, że Clinton w zasadzie jest winna stawianych jej zarzutów, ale FBI nie rekomenduje postawienia jej zarzutów. Lynch wkrótce potem zakończyła śledztwo w tej sprawie.

Odkryta przez Signa afera była jedną z największych w tamtych wyborach i wiele osób jest przekonanych, że to właśnie ona najbardziej pomogła Trumpowi wygrać. On sam bowiem w dużym stopniu oparł swoją kampanię na obietnicach walki z waszyngtońską mafią, a wiele osób uznało, że prokurator generalna kończąca śledztwo w sprawie Clinton wkrótce po rozmowie z jej mężem to dobry dowód na to, że taka mafia istnieje. Sam Sign wyznał w lutym zeszłego roku, że on sam i jego rodzina dostawali groźby śmierci i że musi się komunikować ze swoimi dziećmi szyfrem.

Policja z Hoover w stanie Alabama dostała zgłoszenie o 8:13 rano w sobotę, że Sign nie żyje. Po przyjeździe do jego domu faktycznie odnaleźli jego zwłoki. Na razie nie ujawniono jak zginął, ale policja podejrzewa, że popełnił samobójstwo. 45-letni dziennikarz zostawił żonę i trójkę dzieci.

Źródło: Stefczyk.info na podst. Daily Caller Autor: WM
Fot.

Polecane artykuły

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij