Świat

Biden wyruszył do Europy

Joe Biden wyruszył już do Europy na swoją pierwszą oficjalną wizytę zagraniczną jako prezydent USA . Jej kulminacją będzie rozmowa w cztery oczy z Władimirem Putinem.

Biden wielokrotnie bywał oficjalnie w Europie jako wiceprezydent i wcześniej jako senator. Trwająca ponad tydzień obecna wizyta będzie jednak jego pierwszą oficjalną wizytą zagraniczną jako prezydent USA. Jednym z powodów jest szalejąca na świecie pandemia chińskiego koronawirusa, która znacznie ograniczyła zagraniczną aktywność polityków. Biden nigdy nie ukrywał, że nie podoba mu się prowadzenie dyplomacji przez internet.

Biden rozpocznie swoją wizytę od Wielkiej Brytanii, w której wyląduje już dziś wieczorem. Wkrótce po lądowaniu w bazie RAF Mildenhall Biden spotka się ze stacjonującymi w niej amerykańskimi lotnikami. Dzień później odbędzie rozmowy z premierem UK Borisem Johnsonem. Ich tematem będzie najprawdopodobniej handel – po wyjściu z UE Brytyjczykom bardzo zależy na wynegocjowaniu korzystnej umowy handlowej z USA – walka z globalnym ociepleniem i sprawa Irlandii Północnej.

Dzień później obaj wezmą udział w dwudniowym szczycie G7 w Kornwalii. Będzie to pierwsze takie spotkanie od początku pandemii i to właśnie ona oraz wyjście z spowodowanego nią kryzysu będą głównymi tematami rozmów. Biden najprawdopodobniej będzie starał się namówić innych przywódców do tego, żeby podzielili się szczepionkami na COVID z biedniejszymi państwami. USA same zaczęły to robić dopiero niedawno i nie da się wykluczyć, że reszta G7 będzie chciała go skłonić do tego, żeby to właśnie im oddał nadmiarowe dawki.

Podczas tego szczytu Biden będzie też przekonywał europejskich liderów do zajęcia bardziej zdecydowanego stanowiska wobec chińskiej ekspansji. USA postrzegają ją jako największe zagrożenie dla wolnego świata, ale Europa postrzega Chiny nieco bardziej korzystnie. Podczas szczytu G7 ma być ogłoszona również inicjatywa finansowania w biedniejszych państwach projektów infrastrukturalnych, będąca bezpośrednią kontrą do tej prowadzonej przez Pekin.

W trakcie tego szczytu Biden odbędzie również wiele nie do końca formalnych spotkań z obecnymi na nim przywódcami, jak Angela Merkel czy premier Kanady Justin Trudeau. Demokraci od dawna twierdzą, że asertywna polityka zagraniczna Trumpa – jak np. domaganie się przez niego aby państwa NATO inwestowały obiecane kwoty we własną obronność czy renegocjowanie niekorzystnych dla USA umów handlowych – naruszyły miejsce USA w świecie i Biden najprawdopodobniej będzie chciał ich przekonać, że taki styl polityki zagranicznej to już przeszłość.

W piątek Biden spotka się z brytyjską królową Elżbietą II. Prosto z tego spotkania uda się do Brukseli, gdzie dzień później weźmie udział w pierwszym od 2018 roku szczycie NATO. Dyrektor ds. europejskich Narodowej Rady Bezpieczeństwa Amanda Sloat ujawniła, że wśród tematów rozmów będzie agresywne zachowanie Rosji, strategiczne wyzwanie stawiane przez Chiny, groźba cyberataków, wycofanie wojsk Koalicji z Afganistanu oraz, z jakiegoś powodu, globalne ocieplenie. Biden ma również spotkać się z prezydentem Turcji Recepem Erdoganem. To spotkanie nie będzie jednak łatwe gdyż jakiś czas temu Biden jako pierwszy prezydent USA uznał rzeź Ormian za ludobójstwo – Turcja do dzisiaj wypiera się, że za nią stała.

15 czerwca Biden spotka się z przedstawicielami UE na pierwszym szczycie Unia-USA od 2014 roku. Głównym tematem rozmów będzie technologia i współpraca w takich tematach, jak np. budowa i bezpieczeństwo sieci 5G czy wsparcie dla sektora nowoczesnych technologii. Pojawią się również kwestie sporne, jak cła na stal i aluminium z czasów Trumpa czy sprzeczki wokół rządowej pomocy dla Airbusa i Boeninga.

Ukoronowaniem wizyty Bidena będzie jednak zaplanowane na 16 czerwca spotkanie z Putinem w Genewie. Biden obiecuje, że poruszy w jego trakcie wiele drażliwych tematów, jak rosyjska aktywność na Ukrainie, ataki w wykonaniu hakerów działających z terytorium Rosji czy też to jak Kreml traktuje Aleksieja Nawalnego. Twierdził jednak również, że chce „stabilnych i przewidywalnych relacji” z Kremlem, co w kontekście niespodziewanego zdjęcia sankcji na Nord Stream II – tłumaczonego chęcią poprawy stosunków z Niemcami – sprawiło, że wiele osób boi się, że chce wrócić do „resetu” z czasów Obamy.

Źródło: Stefczyk.info na podst. NPR, AP Autor: WM
Fot. PAP/EPA/Chris Kleponis / POOL

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij