Świat

LGBT wyrzuca policję ze swoich marszów. Nie chcą ich widzieć przez najbliższe kilka lat na pochodach

Heritage of Pride, organizacja odpowiedzialna za marsz LGBTUSA w Nowym Yorku, jednego z największych tęczowych pochodów w Stanach Zjednoczonych, wykluczyła z udziału w nim policję. Ma to być odpowiedź na rzekome brutalne interwencje funkcjonariuszy na osoby pochodzące z mniejszości rasowych czy seksualnych.

“Kara” ma trwać do 2025 roku. Wtedy to organizacja “przemyśli sobie”, czy policjanci zasługują na paradowanie pod tęczową flagą. Wszystko zależy od tego, czy będą się oni zachowywali tak, jak organizacje LGBT sobie tego zażyczą.

– Znamy wielu policjantów LGBT. Ale to, co czasami reprezentuje ta instytucja wobec osób kolorowych lub zmiennopłciowych, to przemoc, a to nie daje poczucia bezpieczeństwa. To jest obraz, który bierzemy pod uwagę. To trudna decyzja, ale wiemy, że obecnie oczekuje jej od nas nasza społeczność – mówi Andre Thomas z Heritage of Pride.

Postawa organizacji nie spodobała się innemu tęczowemu stowarzyszeniu, zrzeszającemu homoseksualistów wśród policjantów, czyli Gay Officers Action League (GOAL), którzy czują się obecnie wykluczani i dyskryminowani. Wydali nawet specjalne oświadczenie, w którym uznali decyzję Heritage of Pride za haniebną i dehumanizującą.

 Pomysł wykluczenia funkcjonariuszy jest fatalny i sprzeczny z naszymi wspólnymi wartościami integracji i tolerancji. Mówiąc to nadal będziemy tam, aby zapewnić bezpieczeństwo ruchu i porządek podczas tego ogromnego, skomplikowanego wydarzenia – uważa rzecznik prasowy nowojorskiej policji.

Dodatkowo Heritage of Pride domaga się od władz miasta znacznego ograniczania roli policji w ochranianiu marszu, a zamiast tego planują zatrudnić prywatne firmy ochroniarskie.

Źródło: Stefczyk.info na podst. NCzas Autor: JD
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij