Świat

Feministki chcą pozwać rząd do sądu. Poszło o 8 marca

Hiszpańskie feministki planują podać socjalistyczny rząd Pedro Sancheza do sądu. Nie podoba im się wydany przez niego w związku z pandemią zakaz organizacji demonstracji z okazji dnia kobiet.

Po raz pierwszy dzień kobiet obchodzono w Nowym Jorku w 1909 roku. Jego organizatorami była Amerykańska Partia Socjalistyczna. Rok później przed obradami Drugiej Międzynarodówki Socjalistycznej odbyła się Konferencja Socjalistycznych Kobiet. W jej trakcie zafascynowane amerykańskim świętem niemieckie komunistki zaproponowały ustanowienie międzynarodowego dnia kobiet. Początkowo świętowano go zwykle pod koniec lutego, ale w 1914 roku w Niemczech zorganizowano go 8 lutego – najprawdopodobniej dlatego, że wypadał w niedzielę – i od tego czasu ta data się przyjęła. Pierwszym państwem, które oficjalnie uznało go za święto, był Związek Radziecki.

Nie powinno być zaskoczeniem, że to komunistyczne święto cieszy się w lewicowej Hiszpanii wielkim powodzeniem. Co roku tamtejsze feministki organizują tego dnia ogromne marsze i demonstracje. W zeszłym roku wywołało to jednak wielki skandal. Wiele osób oskarżało socjalistycznego premiera Sancheza, że wbrew prośbom naukowców i lekarzy zwlekał z ogłoszeniem restrykcji koronawirusowych aby feministki mogły swobodnie maszerować. Wkrótce potem sytuacja pandemiczna wyrwała się spod kontroli i Hiszpania stała się jednym z najbardziej poszkodowanych państw podczas pierwszej fali pandemii.

Tym razem Sanchez postanowił dmuchać na zimne. Już w czwartek ogłosił zakaz organizowania marszy, wieców i manifestacji z okazji Dnia Kobiet na terenie wspólnoty autonomicznej Madrytu. To właśnie w stolicy Hiszpanii zwykle odbywają się największe demonstracje, w tym roku spodziewano się 60 tysięcy uczestniczek. Zakaz będzie obowiązywał 7 i 8 marca. Przedstawicielstwo rządu w regionie Madrytu wyjaśniło, że zakaz ten wprowadzono ponieważ w stołecznej aglomeracji nadal notowana jest najwyższa liczba zakażeń i hospitalizacji, przez co takie demonstracje byłyby wielkim zagrożeniem dla zdrowia publicznego.

Feministki nie przyjęły jednak takiego wytłumaczenia. Oskarżyły za to Sancheza o „łamanie praw kobiet”. Kilkanaście czołowych organizacji feministycznych zapowiedziało też w piątek, że pozwą go w związku z tym zakazem do sądu. Zostały poparte przez dwie największe hiszpańskie centrale związkowe, CCOO i UGT, których liderzy zapowiedzieli dołączenie do pozwu.

Źródło: Stefczyk.info na podst. Polsat News Autor: WM
Fot.

Polecane artykuły

0 0

Kraje południa szykują się na sezon wakacyjny

0 0

Lewica cieszy się ze śmierci księcia Filipa

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij