Kraj

Emilewicz przeprosiła za wyjazd w góry z synami

Poseł Jadwiga Emilewicz jakiś czas temu wywołała skandal wyjeżdżając z synami na narty. Teraz za to przeprosiła.

W pierwszej połowie stycznia portal TVN 24 poinformował, że była wicepremier i jej trzech synów wzięli udział w zgrupowaniu narciarskim w Suchem, chociaż w czasach pandemii jest to dopuszczalne tylko w wypadku sportowców. Według TVNu synowie Emilewicz nie mieli uprawniających do tego licencji Polskiego Związku Narciarskiego, te miały pojawić się w ich wykazie dopiero po tym, gdy zaczęli się nimi interesować dziennikarze. Sama polityk też miała być na liście osób dopuszczonych do korzystania ze stoków.

W wywiadzie dla Interii Emilewicz powtórzyła, że nie złamała rządowych zasad bezpieczeństwa. Powiedziała, że jej synowie trenują narciarstwo alpejskie w Warszawskim Okręgu Narciarskim od 6 roku życia i co roku uczestniczą w zawodach. „Środkowy dwa lata temu zdobył w swojej kategorii wiekowej pierwsze miejsce w Narciarskim Pucharze Mazowsza” – powiedziała. Dodała, że wyjeżdżając na zgrupowanie sugerowała się interpretacją rozporządzenia warszawskiego klubu, według której zawodnicy biorący udział w zgrupowaniu nie potrzebują licencji PZN skoro posiada ją ich klub. Oświadczyła też, że sama nie jeździła na nartach i nie wie kto dopisał ją odręcznie jako uczestniczkę.

Emilewicz przeprosiła jednak za to jak jej wyjazd został odebrany przez społeczeństwo. „Politykom wolno mniej, zwłaszcza w tak trudnej sytuacji jak pandemia” – powiedziała – „Nie powinnam była jechać. Z pokorą przyjmuję krytykę internautów, mediów, klubowych kolegów i opozycji. To co się wydarzyło nie powinno mieć miejsca”.

Emilewicz stwierdziła, że była przekonana, że w świetle przepisów taki wyjazd jest legalny. Miała się na niego zdecydować, bo przez ostatnie pięć lat nie miała zbyt wiele czasu, który mogłaby spędzić ze swoimi synami. „Niestety mama wygrała u mnie z posłanką. Nie zadałam sobie pytania czy to wypada” -stwierdziła Powinniśmy byli zostać w domu, bo taki jest koszt obowiązków, których się podjęłam”.

Emilewicz przyznała, że jest świadoma tego jak bardzo jej wyjazd oburzył opinię publiczną. Stwierdziła również, że krytyka dociera także do jej dzieci. „To bardzo surowa lekcja. Trzeba odpracować ten błąd” – podsumowała.

Źródło: Stefczyk.info na podstawie Polsat News Autor: WM
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij