Świat

Śnieg sparaliżował Hiszpanię. Rząd wysłał konwoje z jedzeniem i szczepionkami

Śnieżyca Filomena sparaliżowała Hiszpanię. Rząd wysłał konwoje do odciętych przez śnieg regionów.

W nocy z czwartku na piątek Hiszpanię nawiedziła największa od co najmniej pół wieku śnieżyca, której nadano imię Filomena. Śnieg i wichury spowodowały zamknięcie ośrodków sportowych, muzeów, bibliotek czy uniwersytetów.

Szczególnie trudna sytuacja była na drogach. W wielu miejscach utworzyły się kilometrowe korki. W szczególnie dotkniętym przez śnieżycę Madrycie karetki utknęły w odległości pół kilometra od szpitala Ramon y Cajal, personel musiał przewozić pacjentów na wózkach inwalidzkich. Niektóre autostrady całkowicie wyłączono z ruchu a do odśnieżania skierowano wojsko.

Co najmniej cztery osoby straciły przez pogodę życie. W sobotę nad ranem pod Madrytem znaleziono mężczyznę, który zmarł z powodu wychłodzenia organizmu. Zginęło też małżeństwo, kiedy w okolicach Malagi ich samochód został porwany przez wezbraną rzekę, która wdarła się na drogę. Czwarta ofiara również została znaleziona w okolicy Madrytu. Pojawił się również zupełnie niespodziewany problem. Śnieg w Hiszpanii jest na tyle rzadkim zjawiskiem, że wielu mieszkańców cieszy się z opadów i oddaje np. bitwom na śnieżki. Te są rozbijane przez policję ze względu na zagrożenie koronawirusem.

W niedzielę po południu wysłał specjalne konwoje do miejscowości, które śnieg odciął od świata. Minister transportu Luis Abalos powiedział, że oprócz jedzenia w tych konwojach znajdą się także szczepionki na COVID-19. Meteorolodzy ostrzegają, że sytuacja może się pogorszyć gdyż w najbliższych dniach spodziewane są mrozy.

Źródło: Stefczyk.info na podstawie Sky News Autor: WM
Fot. PAP/EPA/Ballesteros

Ankieta

Czy zaszczepisz się przeciwko COVID-19?

Ładowanie ... Ładowanie ...

Polecane artykuły

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij