Świat

Aktywista Black Lives Matter był na Kapitolu. Twierdzi, że dokumentował zamieszki

Internauci zauważyli, że jeden z uczestników zamieszek to skrajny socjalista i zwolennik ruchu Black Lives Matter. On sam twierdzi, że był tam tylko po to, żeby udokumentować protest prawicy.

Kiedy pojawiła się informacja o tym, że policja postrzeliła uczestniczkę protestów – później zidentyfikowaną jako Ashli Babbitt – wiele mediów przeprowadziło wywiady z czarnoskórym mężczyzną, który był tego świadkiem. Internauci szybko ustalili, że to mieszkający w Utah lewicowy aktywista John Sullivan.

Po śmierci Georga Floyda z rąk policji Sullivan założył powiązaną z ruchem Black Lives Matter organizację Insurgence USA (ang. Insurekcja, powstanie), która sama siebie nazywa rewolucyjną. Jego organizacja zorganizowała wiele protestów przeciwko rzekomemu rasizmowi policji, podczas jednej z nich został nawet aresztowany przez policję kiedy jeden z jej uczestników wystrzelił do kierowcy pojazdu który   próbował ominąć ich blokadę.

Co więcej internauci znaleźli nagranie z protestu BLM w Waszyngtonie w sierpniu zeszłego roku. Sullivan nie tylko brał w nim udział ale także groził, że spali Biały Dom. „Mamy zamiar spalić to g**no. Musimy wydrzeć Trumpa z tamtego biura już teraz. Nie będziemy czekać na wybory” – powiedział na nagraniu, po czym zaintonował okrzyki „czas na rewolucję”. Strona jego organizacji reklamowała także protest pod nazwą „Wykopmy tych faszystów z Waszyngtonu”, zaplanowany na ten sam czas co protest zwolenników Trumpa.

 

 

Telewizji Fox News udało się do niego dotrzeć. Powiedział im, że brał udział w tym proteście tylko po to, żeby go udokumentować – i że jego obecność nie oznacza, że prawicowcy twierdzący, że za zamieszki odpowiadają prowokatorzy z Antify mają rację. „Jest narracja, że Antifa była ludźmi, którzy powodowali tam zamieszki, powodującą napięcia, że tylko oni wdarli się do Kapitolu” – powiedział – „i chciałem opowiedzieć kawałek historii i pokazać, że zupełnie tak nie było”.
Sullivan twierdzi, że często bywa na protestach aby je nagrywać i nie bierze w nich aktywnego udziału. Stwierdził, że nie widział na Kapitolu nikogo, kogo rozpoznawałby z protestów BLM ani żadnego aktywisty Antify. Przyznał jednak, że nie jest tego pewien gdyż nie rozmawiał z wszystkimi.

Źródło: Stefczyk.info na podstawie Fox News, Twitter Autor: WM
Fot. PAP/EPA/JIM LO SCALZO

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij