Gospodarka

W Niemczech zaczyna brakować papieru toaletowego. Ministerstwo apeluje o wstrzemięźliwość

Niemcy w związku z drugą falą pandemii masowo zaczęli robić zapasy, głównie papieru toaletowego. Sytuacja na sklepowych półkach jest już tak poważna, że federalna minister rolnictwa musiała wystąpić z apelem o powstrzymanie się od tego.

Niemcy, podobnie jak niemal wszystkie inne państwa, przechodzą obecnie przez drugą falę koronawirusa. Każdego dnia rośnie liczba infekcji. Miniter w urzędzie kanclerskim Hege Braun powiedziała wprost, że obecna sytuacja jest wyraźnie poważniejsza niż wiosną. Stwierdziła, że rząd planuje uniknąć kolejnego lockdownu, ale nie da się go wykluczyć. „Zależy to od nas samych.” – podkreśliła – „Decydujące jest teraz zachowanie ostrożności, natychmiast”.

Efektem gwałtownie rosnącej liczby infekcji jest to, że wielu Niemców w panice znowu zaczęło robić zakupy na zapas. Kupują środki czystości, środki ochronne czy jedzenie. Prawdziwym powodzeniem cieszy się jednak papier toaletowy. To powtórka z wiosny – w dwóch pierwszych tygodniach marca sprzedaż papieru wzrosła aż o 135% w porównaniu z analogicznym okresem w 2019. Popyt na niego ustabilizował się dopiero w połowie roku.

Co ciekawe nikt tak naprawdę nie wie dlaczego w związku z pandemią ludzie – bo zjawisko to miało miejsce nie tylko w Niemczech – masowo kupują papier toaletowy. W niektórych państwach, jak USA czy Australia, powodem mogła być plotka, że jest on importowany z Chin i zamknięcie granic sprawi, że nie przyjdą kolejne dostawy. Tyle tylko, że to nieprawda – papier toaletowy jest bowiem towarem tanim ale zajmującym dużo miejsca podczas transportu. Jego import jest więc nieopłacalny i większość państw produkuje go na miejscu lub importuje co najwyżej od sąsiadów. W żadnym z państw nie było sytuacji, w której dostawy papieru byłyby zagrożone – braki były za to powodowane tym, że ludzie zaczęli go masowo wykupować ze sklepów.

W Niemczech zaczyna mieć to już miejsce. Zarówno sieć dyskontów Aldi i sieć supermarketów Lidl potwierdziły, że obserwują wzrost popytu na niektóre produkty, w tym papier. Braków jeszcze nie odnotowano ale nie da się wykluczyć, że wkrótce się pojawią.

Sytuacja jest na tyle poważna, że federalna minister rolnictwa Julia Kloeckner zaapelowała do Niemców o wstrzemięźliwość przy robieniu zakupów. „Nie ma żadnego powodu do chomikowania” – powiedziała dziennikarzom – „Łańcuchy dostaw niezmiennie funkcjonują”. Dodała, że podczas pierwszej fali pandemii nie było dnia w którym zaopatrzenie w żywność czy inne produkty byłoby faktycznie zagrożone. „Kto chomikuje, postępuje nie tylko nielogicznie, ale też niesolidarnie” – podkreśliła – „A koniec końców wiele z tych zapasów ląduje w śmietniku”

Źródło: Stefczyk.info na podst. DW Autor: WM
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij