Sport

Rosyjscy hakerzy chcieli zaatakować olimpiadę w Tokio

Tegoroczna letnia olimpiada w Tokio została przełożona na przyszły rok ze względu na pandemię koronawirusa. Właśnie wyszło na jaw, że Rosjanie planowali na nią atak hakerski.

Olimpiada Tokio 2020 miała odbyć się odbyć pomiędzy 24 lipca i 9 sierpnia. Z powodu szalejącej pandemii chińskiego koronawirusa organizatorzy podjęli w marcu zaskakującą decyzję o przeniesieniu jej na przyszły rok. Taka sytuacja miała miejsce po raz pierwszy w historii nowożytnych olimpiad.

Okazuje się, że dzięki tej decyzji organizatorom udało się uniknąć poważnych problemów. Brytyjskie Foreign Office – odpowiednik ministerstwa spraw zagranicznych – ogłosiło, że Rosjanie planowali dokonanie ataków hakerskich których celem było zakłócenie igrzysk oraz paraolimpiady. Ich celem mieli paść organizatorzy, sponsorzy i logistyka imprezy. Hakerzy, którzy mieli go dokonać, mają być powiązani z rosyjską agencją wywiadowczą GRU. Pierwszego ataku na organizatorów, mającego być czymś w rodzaju rozpoznania, dokonali już przed ogłoszeniem, że igrzyska będą przełożone, ale na razie nie ujawniono jego szczegółów.

Sekretarz spraw zagranicznych Dominic Raab stwierdził, że ten plan był „cyniczny i nieodpowiedzialny”. „Potępiamy ich w najmocniejszy możliwy sposób” – powiedział – „UK będzie nadal współpracować z naszymi sojusznikami aby ujawniać i przeciwdziałać złośliwym cyber-atakom”.

Foreign Office ujawniło również, że atak na olimpiadę zimową w koreańskim Pjongczangu też był dziełem hakerów z GRU. Doszło do niego w trakcie ceremonii otwarcia i spowodował on zakłócenia w transmisjach i dostępie do internetu. Atak był przeprowadzony tak, żeby wina za niego spadła na Chińczyków lub Koreę Północną, ale eksperci od cyberbezpieczeństwa szybko odkryli, że tak naprawdę stoją za nim Rosjanie, a teraz Brytyjczycy potwierdzili to oficjalnie. Są przekonani, że oba te ataki były zemstą za to, że w związku ze skandalem z programem dopingowym dla rosyjskich sportowców dostali oni zakaz udziału w olimpiadach.

Równocześnie amerykański Departament Sprawiedliwości poinformował o wniesieniu zarzutów przeciwko sześciu oficerom GRU w związku z cyberatakami które miały służyć interesom strategicznym Rosji. Ich ofiarą miały paść olimpiada w Pjongczangu, wybory prezydenckie we Francji w 2017 oraz ukraińska sieć energetyczna. „Żaden kraj nie uzbroił swoich możliwości cyfrowych tak złośliwie i tak nieodpowiedzialnie jak Rosja” – skomentował asystent prokuratora generalnego John Demers. Dodał, że była to „najbardziej szkodliwa i destrukcyjna seria ataków jaką kiedykolwiek przypisano jednej grupie”.

Źródło: Stefczyk.info na podst. BBC Autor: WM
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij