Publicystyka

Lech Wałęsa w oparach absurdu. Chce własnoręcznie zamordować Jarosława Kaczyńskiego

Lech Wałęsa przyzwyczaił nas do kontrowersyjnych, często niezbyt przemyślanych, a zazwyczaj wręcz kuriozalnych opinii. Tym razem jednak należy się poważnie zastanowić, czy z jego zdrowiem psychicznym oby na pewno wszystko jest w porządku. Jego dzisiejsza wypowiedź skłania do refleksji, że byłym prezydentem powinien zająć się albo psychiatra albo prokurator.

“Zawsze ostrzegałem przed Kaczyńskimi i i ich kumplami .Zawsze uważałem ze prędzej czy później będzie tylko możliwość fizycznego ich usunięcia niezależnie od ceny. Jak będziecie przekonani, będę do dyspozycji.” – napisał na Facebooku najsłynniejszy polski elektryk, sugerując że jest gotowy “fizycznie wyeliminować” wicepremiera polskiego rządu.

Zawsze ostrzegałem przed Kaczyńskimi i i ich kumplami .Zawsze uważałem ze prędzej czy później będzie tylko możliwość fizycznego ich usunięcia niezależnie od ceny. Jak będziecie przekonani, będę do dyspozycji.

Opublikowany przez Lecha Wałęsę Piątek, 16 października 2020

Nie trzeba być prawnikiem, by ocenić, że, o ile groźba wzbudza w prezesie PiS faktyczną obawę o zdrowie swoje lub swoich najbliższych współpracowników, słowa te wyczerpują znamiona 190 artykułu Kodeksu Karnego § 1. (Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.). Sława Wałęsy można również postrzegać, jako mowę nienawiści, a to już kolejne paragrafy.

Jako pewną okoliczność łagodzącą można, w przypadku pierwszego z potencjalnych zarzutów, jedynie potraktować fakt, że dziś byłego prezydenta mało kto traktuje poważnie – przecież zawsze może okazać się, że autorem wpisu nie jest sam Wałęsa, a jakiś podstawiony przez “pisowską bezpiekę” agent Bolek albo penetrujący jego komputer niebezpieczny haker. Wszak i tak już bywało wcześniej.

Póki co proponuję prezydentowi, by w ramach otrzeźwienia, przejechał się ze swoich Polanek na Kurkową albo wybrał się na przechadzkę po gdańskim Srebrzysku. Inaczej może okazać się, że zamiast kolejnych zdjęć z uzdrowiska, media uraczą nas fotografiami z paskiem na oczach lub w kaftanie bezpieczeństwa.

Źródło: Facebook Autor: Piotr Filipczyk
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij