Świat

Aktywista Black Lives Matter zastrzelił trzy przypadkowe osoby. Media o tym milczą

W piątek wieczorem aktywista Black Lives Matter zastrzelił trzy przypadkowe osoby. Amerykańskie media w ogóle nie podjęły tego tematu.

Zdarzenie miało miejsce w nocy z piątku na sobotę. 33-letni Michael E. Rhynes wszedł do restauracji Bungalow Joe’s w Louisville, Kentucky. Następnie podszedł do stojącej przy barze grupy mężczyzn, wyciągnął broń i zaczął do nich strzelać z bliskiej odległości. Dwie ofiary zginęły na miejscu, trzecia zmarła po przewiezieniu do szpitala.

Ofiary zostały zidentyfikowane jako 26-letni Toreon Jermaine Hudson, 24-letni Steven Matthew Head i 48-letni William Scott Smallwood. Cała trójka pracowała w tej samej firmie a jeden z mężczyzn był narzeczonym manager tej restauracji.

Policja aresztowała Rhynesa wkrótce po strzelaninie. Znaleźli go czołgającego się w pobliskich krzakach, nie stawiał oporu przy aresztowaniu. Świadkowie twierdzą, że uśmiechał się w trakcie aresztowania. Jest oskarżony o potrójne morderstwo.

Policja jak na razie nie podała motywu sprawcy. Wątpliwe aby jego zbrodnia była motywowana rasizmem. Jedna z jego ofiar, podobnie jak on sam, była bowiem czarnoskóra. Świadkowie twierdzą, że zabici mężczyźni nie sprawiali wrażenia jakby go znali. On sam nie odezwał się do nich słowem, od razu zaczął strzelać. Świadkowie i właściciel restauracji twierdzą, że nigdy wcześniej go nie widzieli.

Wiadomo natomiast, że Rhyes miał związki z ruchem BLM. W momencie ataku miał na sobie koszulkę z napisem „Sprawiedliwość dla Breonny Taylor”. Taylor to czarnoskóra pielęgniarka, którą policja zastrzeliła przypadkiem po tym, kiedy jej chłopak zaczął do nich strzelać podczas nalotu na ich mieszkanie. On sam twierdził potem, że nie wiedział, że osoby które weszły do mieszkania to ubrani po cywilnemu policjanci i działał w samoobronie. Sprawa obecnie toczy się przed sądem, ale jej śmierć stała się powodem wielu zamieszek, a hasło z koszulki sprawcy regularnie pojawia się na manifestacjach BLM. Internauci odkryli również, że sprawca chwalił ten ruch w mediach społecznościowych.

Internauci zwrócili również uwagę, że normalnie taka masowa strzelanina trafiłaby we wszystkich amerykańskich mediach na czołówki. Tym razem jednak stało się inaczej i temat został podjęty praktycznie jedynie przez lokalne media. Większość osób uważa, że stało się tak z powodu związków sprawcy z BLM. Zwracają uwagę, że to nie jest pierwszy taki przypadek. Na początku sierpnia czarnoskóry Darius Sessoms strzelił w głowę mieszkającemu po sąsiedzku 5-letniemu Cannonowi Hinnantowi, zabijając go na miejscu. Stało się to na oczach jego siedmio- i ośmioletniej siostry. Tamten temat również został całkowicie zignorowany przez mainstreamowe media, dopiero po zmasowanej krytyce w mediach społecznościowych dziennikarze wspomnieli o tym morderstwie, nie poświęcając mu zbyt dużo uwagi.

Źródło: Stefczyk.info na podst. WRDB News, Twitter Autor: WM
Fot. Twitter

Polecane artykuły

0 0

Ważny apel premiera: dziś wszyscy musimy się zjednoczyć

0 0

Nie żyje aktor Dariusz Gnatowski

0 0

Sędzia Wojciech Ł. odpowie za fałszywe oskarżenia?

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij