Kraj

Siedmioletni Romek biegł ostrzec rodziców przed niemiecką obławą. Zginął ostrzelany przez Niemców

Jak poinformował Instytut Pamięci Narodowej, 10 września pracownicy Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN prowadzili prace w miejscowości Leńce w woj. podlaskim. Celem działań było odnalezienie szczątków Romualda Lenczewskiego, siedmioletniego chłopca zamordowanego przez Niemców w 1943 r. W wyniku prac ujawniono szczątki ludzkie, których cechy antropologiczne mogą wstępnie potwierdzać tożsamość odnalezionej osoby.

– Prace prowadzone były na terenie prywatnej posesji w miejscowości Leńce na Podlasiu. W czasie prac archeologicznych odnalezione zostały szczątki ludzkie, które – według wstępnej oceny antropologa – mogą należeć do poszukiwanego Romualda Lenczewskiego. Potwierdzenie tożsamości będzie możliwe po przeprowadzeniu badań genetycznych – opisuje Marta Chmielińska z BPiL IPN.

Na stronie Instytutu poznajemy okoliczności, które doprowadziły do śmierci chłopca.

–  Romuald Lenczewski w 1943 r. miał 7 lat, był synem Marii i Karola Lenczewskich mieszkających w Leńcach w dużym wielopokoleniowym domu. Śmierć chłopca związana jest bezpośrednio z obławą niemiecką wymierzoną w ukrywających się u Lenczewskich członków AK – Owsińskich. Janusz Owsiński ps. „Dołęga” był adiutantem Komendanta Obwodu AK Białystok Powiat, zaś jego brat Andrzej ps. „Rola” pełnił funkcję szefa łączności alarmowej tego samego Obwodu. Obaj Owsińscy wraz z matką Anną byli kilka miesięcy wcześniej łącznikami pomiędzy Komendą Obwodu a stacjonującymi w Leńcach oddziałami Uderzeniowych Batalionów Kadrowych. W opiekę nad polskimi partyzantami zaangażowani byli także Lenczewscy wraz z innymi mieszkańcami wsi – informuje IPN.

Zdaniem badaczy, niemiecka obława wynikała z rozpracowania środowiska, które udzielało schronienia polskim partyzantom.

– Z tego czasu zachowały się fotografie oddziału Zbigniewa Czarnockiego ps. „Czarny” z VIII UBK wykonane na tle jednego z domów w Leńcach. W pamięci mieszkańców zachowała się też informacja o tym, że „warszawiacy” przyszli w mundurach na mszę do kościoła – czytamy na stronie IPN.

Do tragicznych wydarzeń doszło w październiku 1943 roku, gdy Romuald i jego kuzyn bawili się obok domu. Kiedy zauważyli niemieckie ciężarówki, jeden z  chłopców wbiegł do domu, gdzie w kuchni była jego matka Jadwiga Modrzejowska, która ukryła broń znajdującą się w domu w dzieży z mąką. Natomiast Romuald Lenczewski biegł do pracujących w polu rodziców, aby ostrzec ich przed obławą. Biegnącego chłopca zastrzelili Niemcy. Gdy zakopano go w dole przygotowanym do przechowywania ziemniaków Romuald dawał jeszcze znaki życia.

– Niemcy przeprowadzili rewizję w domu, aresztowali ukrywającego się w Leńcach poszukiwanego przez Niemców Janusza Owsińskiego i wszystkich domowników, także dzieci. Janusz Owsiński został zamordowany w Grabówce pod Białymstokiem, zaś aresztowani Lenczewscy przetrzymywani byli w więzieniu białostockim przez kilka miesięcy. Wiele lat po tym zdarzeniu brat Romualda Lenczewskiego wykonał symboliczną mogiłę zamordowanego chłopca, niestety jej lokalizacja nie wskazywała na precyzyjne miejsce pogrzebania ciała – czytamy na stronie Instytutu Pamięci Narodowej.

 

 

Źródło: Stefczyk.info za IPN Autor: red.
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij