Świat

Niemiecki dziennik twierdzi, że powyborcze protesty na Białorusi cieszą Kreml

Niemiecki dziennik Die Welt ocenił, że protesty na Białorusi leżą w interesie Kremla. Jego zdaniem odsuną to państwo od USA i UE.

Po ogłoszeniu oficjalnych wyników okazało się, że Aleksander Łukaszenka dostał ponad 80% głosów i zdobył kolejną kadencję. Wielu polityków i sympatyków opozycji uznało, że władze sfałszowały wybory. W całym kraju doszło do protestów, które często były brutalnie tłumione. Co najmniej jedna osoba nie żyje.

Zdaniem Die Welt brutalne stłumienie protestów na Białorusi nie było niczym niezwykłym, ale Łukaszence nie wszystko wyszło zgodnie z planem. Protesty wybuchły bowiem nie tylko w Mińsku, do którego ściągnięto wielu policjantów, ale także na prowincji – a tam policja była albo zbyt nieliczna aby im zapobiegać albo zachowała bierną postawę.

Zdaniem Die Welt niedzielne wydarzenia to silny cios w wizerunek jaki Łukaszenka próbuje budować, wizerunek wprawdzie autorytarnego ale troskliwego przywódcy narodu. Zdaniem dziennika rozwój sytuacji wywołał jednak największe zadowolenie na Kremlu. Wybuch protestów sprawił bowiem, że nowy-stary prezydent Białorusi stał się mniej wiarygodny dla zachodu, co powstrzyma jego chęć zbliżenia się do UE i USA i może sprawić, że będzie bardziej skłonny do kompromisu z Rosją, która od jakiegoś czasu usiłuje doprowadzić do „sojuszu”, który de facto oddałby Białoruś pod ich kontrolę.

Źródło: Stefczyk.info na podst. forsal.pl Autor: WM
Fot. PAP/Anna Ivanova

Polecane artykuły

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij