Publicystyka

Scheuring-Wielgus straszyła twitterowicza sądem. Przypomniano jej sprawę sprzed lat

Joanna Scheuring-Wielgus zagroziła sprawą w sądzie popularnemu  profilowi satyrycznemu. Internauci przypomnieli jej, że już kiedyś groziła pozwem i nie spełniła tej groźby. 

Człowiek Bóbr to popularny twitterowy profil satyryczny śledzony przez 25 tysięcy użytkowników tego portalu. Specjalizuje się w podszywaniu pod polityków i celebrytów. Polega to na zmianie nazwy profilu i zdjęcia oraz publikowania satyrycznych wpisów w ich imieniu.

Ostatnio Człowiek Bóbr podszył się pod Joannę Scheuring-Wielgus. „W związku z wypłynięciem sex taśmy Margot i jej partnerki, wystosowałam wezwanie do jednego z portali dla dorosłych, żeby film był poprawnie sklasyfikowany, gdyż aktualnie niesłusznie figuruje w kategorii hetero” – napisał. Oburzyło to poseł, która zaczęła grozić mu sądem. „W trybie natychmiastowym proszę nie podszywać się pod moją tożsamość. Zgłaszam pana po raz kolejny na policję, śledztwo jedno już trwa” – napisała oburzona poseł – „Spotkamy się w sądzie”.

„Informuję, że po raz drugi ta sama osoba podszywa się pod moją tożsamość” – napisała wkrótce potem – „To nie jest moje konto tylko Człowiek Bóbr. Polska Policja raz już zgłaszałam te fałszywe konto, składałam zeznania, ja długo mam czekać na sprawę w sądzie?”

Prowadzący ten profil nie przejął się jej groźbami. „Jako osoba transgatunkowa o niebinarnej tożsamości, zgłaszam konto @JoankaSW na policję (dla Pani to “pały”) za zastraszanie, nietolerancję, nonbinaryfobię, a także zbrodnie na języku polskim i błąd w nazwie konta co moja krucha i delikatna psychika odbiera jako celowe poniżanie” – skomentował.

Internauci natomiast szybko przypomnieli jej, że już kiedyś groziła komuś sądem. Chodziło o publicystę portalu Polityko.com Rafała Otokę-Frąckiewicza. W połowie 2017 roku Otoka-Frąckiewicz ujawnił, że Scheuring-Wielgus, która wtedy była jeszcze posłanką Nowoczesnej, brała udział wraz z innymi posłami tej partii w weselu syna prezydenta Białegostoku. W jego trakcie miała się upić i zacząć biegać po sali z kieliszkiem wódki krzycząc „za Smoleńsk”. Na sali była inna poseł Nowoczesnej Barbara Dolniak, której mąż zginął w Smoleńsku, więc Scheuring-Wielgus została wyrzucona z sali.

Kiedy publicysta upublicznił to zdarzenie poseł zagroziła mu sądem. „Spotkamy się w sądzie. Za głupotę i przekazywanie kłamstw trzeba płacić”. Otoka-Frąckiewicz nie przejął się jednak tą groźbą. „Z przyjemnością. Pozdrawiam” – odpowiedział. Potem wielokrotnie w swoich programach pytał o to kiedy wreszcie złoży pozew, ale do dnia dzisiejszego się na to nie zdecydowała.

 

Źródło: Twitter Autor: Wiktor Młynarz
Fot.

Polecane artykuły

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij