Świat

Amerykanie dostali tajemnicze nasiona z Chin

W USA miała miejsce wysoce niecodzienna sytuacja. Tysiące amerykanów otrzymało przesyłki z tajemniczymi nasionami.

Od kilku dni Amerykanie otrzymują przesyłki zawierające woreczki z nasionami których nie zamówili. Większość przesyłek pochodzi z Chin, ale ich część została wysłana z Uzbekistanu.  Śledztwo w tej sprawie rozpoczął amerykański Departament Rolnictwa (USDA) we współpracy z innymi służbami federalnymi i stanowymi departamentami rolnictwa. Agenci polowi zaczęli konfiskować torebki z nasionami a departament wystąpił z apelem o to aby otrzymanych nasion nie sadzić. USDA boi się bowiem, że wśród tych nasion znalazły się nasiona inwazyjnych gatunków albo niebezpiecznych dla innych upraw chwastów.

Jak na razie udało się zidentyfikować 14 gatunków nasion jakie otrzymali Amerykanie. Wszystkie okazały się niegroźne – były to nasiona warzyw jak cukinia czy kapusta, ziół jak mięta czy rozmaryn oraz kwiatów jak róża czy hibiskus. Urzędnicy ostrzegają jednak, że apel o powstrzymanie się od ich sadzenia nadal obowiązuje gdyż sprawdzono dopiero niewielką część.
Na razie nikt nie wie dlaczego w skrzynkach pocztowych Amerykanów pojawiły się tajemnicze nasiona. Ustalono jednak, że na kopertach znalazły się informacje sugerujące, że w środku są takie przedmioty jak biżuteria, zabawki czy elektronika – czyli towary często kupowane na chińskich portalach.

Niektórzy podejrzewają, że osoby, które otrzymały te paczki kłamią, że ich nie zamawiały. Ich zdaniem cała afera to próba przemytu nasion do USA. Ich legalne sprowadzenie z zagranicy jest bowiem niezwykle trudne i wymaga uzyskania szeregu pozwoleń. Fałszywe informacje na kopertach miały więc posłużyć do oszukania celników.

Inni podejrzewają, że za wszystkim stoi jakiś chiński sklep i całość jest czymś w rodzaju akcji promocyjnej. Chcąc zwiększyć swoją sprzedaż na portalu handlowym mieli według tej teorii dokonać fikcyjnych zakupów używając do tego adresów przypadkowych Amerykanów, którym wysłano nasiona bo te akurat były pod ręką. Następnie właściciele sklepu mieli wykorzystać te fikcyjne transakcje aby wystawić w imieniu niczego nieświadomych „klientów” pozytywne komentarze o swoim sklepie.

Źródło: Stefczyk.info na podst. Fox Buisness Autor: WM
Fot. Twitter

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij