Kraj

“Nie ma żadnego dowodu na to, że on nie żyje”. Szokująca teoria Korwina-Mikke

Janusz Korwin-Mikke wystąpił z kolejną szokującą teorią. Jego zdaniem jest możliwe, że generał Leopold Okulicki nie zginął w Rosji w 1946.

Generał Okulicki, pseudonim Niedźwiadek, był jednym z twórców Armii Krajowej i jej ostatnim komendantem. Był uczestnikiem spotkania 21 lipca 1944 r. na którym razem z generałem Tadeuszem Komorowskim ps. Bór i Tadeuszem Pełczyńskim ps. Grzegorz podjęli decyzję o wybuchu Powstania Warszawskiego.

9 marca Okulicki dostał od sowietów propozycję wzięcia udziału w negocjacjach. Generał przewidywał podstęp ale na polecenie wicepremiera Jankowskiego zgodził się towarzyszyć delegatowi rządu Kazimierzowi Płużakowi. Jego podejrzenia okazały się prawdziwe. Pod koniec marca został aresztowany razem z piętnastoma innymi przywódcami polskiego podziemia. Wziął udział w pokazowym procesie w Moskwie, tzw. procesie szesnastu i został skazany na dziesięć lat więzienia.

W 1955 roku losem skazanych w tym procesie zainteresowały się rządy USA i Wielkiej Brytanii. W rezultacie władze ZSRR ujawniły, że Okulicki zmarł na zawał w celi więzienia na Łubiance 24 grudnia 1946 a jego zwłoki spalono w krematorium NKWD. W tą oficjalną wersję jednak mało kto wierzy. Adam Bień i Antoni Pajdak, również oskarżeni w tym procesie słyszeli, jak został tego dnia wyprowadzony z celi i uważali, że został zamordowany przez NKWD.

Korwin-Mikke w programie Marcina Roli wystąpił z szokującą teorią. Zauważył, że nie ma żadnego dowodu na to, że Okulicki zmarł w więzieniu. „Całkiem możliwe, że po prostu go zabrali i gdzieś tam sobie w Kazachstanie spokojnie żył” – stwierdził dodając, że „inni jak umierali czy ich rozstrzeliwano, to była dokumentacja”.

Źródło: Stefczyk.info na podst. TVP Info Autor: WM
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij