Kraj

Awantura o Smoleńsk. Posłowie KO wyszli z sali

Podczas posiedzenia sejmowej komisji obrony narodowej doszło do awantury pomiędzy Antonim Macierewiczem (PiS) i Maciejem Laskiem. Poszło o Smoleńsk.

W 2016 roku Macierewicz, który był wtedy ministrem obrony narodowej, powołał specjalną podkomisję której celem było ponowne zbadanie przyczyn katastrofy smoleńskiej. Dwa lata później, kiedy odszedł z MON, został jej przewodniczącym.

Na wniosek posłów KO sejmowa komisja obrony narodowej miała w czwartek zająć się działalnością tej podkomisji. Macierewicz przedstawił na niej sprawozdanie w formie ponad godzinnego filmu. Film ten udowadniał, że prawdziwą przyczyną katastrofy były dwa wybuchy. Jeden z nich miał mieć miejsce na lewym płacie a drugi na centropłacie, w pobliżu tzw. salonki generalskiej, i to właśnie ten wybuch miał zabić jej pasażerów, z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele. Film nie zostawił również suchej nitki na pracach rosyjskich śledczych oraz tzw. komisji Millera.”Komisja Millera i Laska chciała uniknąć ukręcenia bicza na własne plecy, chciała zaspokoić żądania Donalda Tuska i Władimira Putina, wykonała znikomą ilość badań naukowych, otrzymane ekspertyzy i informacje pomijała lub fałszowała pod z góry założoną tezę” – powiedziano.

Z filmem można zapoznać się tutaj:

Prezentacja filmu wywołała wrogość posłów KO. Szczególnie ostro wypowiedział się o nim wiceszef komisji Millera Maciej Lasek. Stwierdził, że Macierewicz ma „obsesję spisków i zamachów” i jego podkomisja bada ten wypadek aby udowodnić z góry założoną tezę. Stwierdził także, że w jej składzie nie ma fachowców i wezwał do jej likwidacji.

Po wystąpieniu Laska obecny na posiedzeniu wiceszef MON Wojciech Skurkiewicz zwrócił mu uwagę, że można się spierać ale „nikt nie dał prawa obrażania innych”. Zwracając się bezpośrednio do Laska stwierdził, że poseł KO „gardzi tymi osobami, które pracują w komisji i które chcą dojść do prawdy”.

Jeszcze ostrzej wypowiedział się sam Macierewicz, który nazwał wystąpienie laska niebywałym. “W tradycji polskiej jest ono niebywałe, ale w tradycji sowieckiej jest naturalne, jest powszechne, jest codzienne, jest sposobem klasycznym działania” – skomentował dodając, że „Platforma Obywatelska i opozycja, jak rozumiem, podjęła decyzję, żeby reprezentował ją człowiek, który fałszował materiał dowodowy, który oszukiwał naród polski, oszukiwał społeczeństwo, który za wszelką cenę wykreślał słowo ‘wybuch’, zamieniając je tak, żeby polska opinia publiczna nie wiedziała o tym, że eksperci amerykańscy – którzy zostali zaproszeni do tej współpracy, którzy przekazali ekspertyzę właśnie prokuraturze i komisji, z którą współpracował pan Lasek – stwierdzili jednoznacznie, że doszło do eksplozji”.

Później doszło do kolejnego starcia między Macierewiczem i Laskiem. Były minister obrony zarzucił mu, że jest oszustem i kłamcą oraz, że sfałszował raport. Lasek odparł, że powinien ważyć słowa. „Pan sfałszował materiał dowodowy i po prostu pan oszukał (…). Pan zrobił coś, czego nie było nigdy w dziejach jakichkolwiek badań, rozumie pan? I to jest rzecz, która będzie ciążyła na panu całe życie, i na panu Millerze także” – odpowiedział Macierewicz. Po tej wymianie zdań posłowie KO opuścili salę.

Źródło: Stefczyk.info na podst. RMF24, DoRzeczy Autor: WM
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij