Świat

Kolejna strzelanina w CHAZ. Antifa zastrzeliła dwóch czarnoskórych nastolatków

W CHAZ – „autonomicznej strefie” Seattle okupowanej przez Antifę – doszło do kolejnej strzelaniny. Tym razem ofiarami Antify padło dwóch czarnoskórych nastolatków.

Zdarzenie miało miejsce w nocy z poniedziałku na wtorek. Relacje świadków różnią się od siebie ale według najpopularniejszej wersji około trzeciej nad ranem w pobliżu CHAZ pojawił się samochód terenowy, który zaczął jeździć blisko namiotów w których spali okupanci. W pewnym momencie miały paść z niego strzały, raniąc jednego z nich. Niedługo potem ten sam samochód został ponownie zauważony, ale tym razem uzbrojeni antifowcy byli gotowi i otwarli do niego ogień z broni palnej.

Jak donoszą lokalne media członkowie Antify, która służy w CHAZ jako nieformalna ochrona, zastrzelili czarnoskórego 16-latka i poważnie zranili 14-latka. Według niepotwierdzonych na razie doniesień on też zmarł już w szpitalu. To już czwarta strzelanina w CHAZ od 9 dni.

Sprawa może mieć jednak drugie dno. Terenówka z której miały paść strzały została bowiem zarejestrowana przez jedną z kamer CCTV w okolicy. Wyraźnie widać, że jest srebrna albo szara:

Tymczasem samochód, który ostrzelała Antifa, to biały Jeep Grand Cherokee. Coraz głośniej się mówi, że członkowie Antify otwarli ogień do przypadkowego pojazdu, który nie miał nic wspólnego z wcześniejszą strzelaniną poza tym, że wyglądał podobnie. Efektem tego była śmierć dwóch niewinnych czarnoskórych nastolatków.

Gdyby tego było mało, jeden z Antifowców prawdopodobnie z zimną krwią dobił rannego 16-latka. Na nagraniach z miejsca zdarzenia słychać wyraźnie, jak po strzelaninie ktoś mówi „O, nie jesteś jeszcze martwy? Chcesz oberwać pistoletem?”, po czym słychać pojedynczy wystrzał (około 1:50).

Prawda o tym, co zaszło być może nigdy nie wyjdzie na jaw. Kiedy policji udało się wreszcie dostać na miejsce zbrodni okazało się, że Jeep do którego strzelano został już naruszony przez „mieszkańców” CHAZ. Nieoficjalnie mówi się, że przeszukali go w poszukiwaniu cennych przedmiotów. Efektem tego było to, że policji nie udało się odnaleźć żadnych śladów, które pozwoliłyby im ustalić kto strzelał i zabił dwójkę czarnych dzieci.

Źródło: Twitter Autor: WM
Fot. PAP/EPA/STEPHEN BRASHEAR
Komentarze pod artykułami zostały tymczasowo wyłączone i zostaną przywrócone po zakończeniu obowiązywania ciszy wyborczej.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij