Kraj

Nowe fakty o kierowcy warszawskiego autobusu: przed wypadkiem dostał 13 mandatów, odebrano mu prawo jazdy

Prokuratura opublikowała szokujące informacje o kierowcy, który spowodował wypadek autobusu w Warszawie. Okazuje się, że miał niewiele doświadczenia w prowadzeniu pojazdów, był za to piratem drogowym.

W czwartek przegubowy autobus spadł z estakady na trasę S8 na granicy Bielan i Żoliborza. Jedna osoba zmarła a 17, w tym kierowca, trafiło do szpitala. Trzy osoby nadal są w stanie ciężkim a jedna w bardzo ciężkim.

Szybko wyszło na jaw, że w kabinie pojazdu znaleziono woreczek z amfetaminą. W piątek wieczorem prokuratura ogłosiła, że wyniki badań toksykologicznych potwierdziły, że kierowca, Tomasz U., miał bardzo wysokie stężenie tego narkotyku we krwi. Na razie nie jest jasne czy zażywał go w trakcie jazdy czy przed rozpoczęciem zmiany.

Teraz wyszły na jaw nowe fakty. Okazuje się, że Tomasz U. Jest piratem drogowym. Od listopada 2014 do marca 2018 był karany przez policję drogową aż 13 razy i stracił prawo jazdy z powodu przekroczenia maksymalnej ilości punktów karnych.

Prokuratura chce sprawdzić również kulisy jego zatrudnienia. Tomasz U. był pracownikiem firmy Arriva, która na podstawie umowy z ratuszem wozi Warszawiaków własnymi autobusami. Okazuje się, że został jej pracownikiem w maju zeszłego roku – miesiąc po tym jak zdobył prawo jazdy na autobus. Rzeczniczka firmy powiedziała Onetowi, że miał wszelkie niezbędne kwalifikacje i szkolenia oraz, że przez rok pracy u nich nie spowodował nawet stłuczki, ale prokuratura woli sama sprawdzić, czy wystarczająco dokładnie sprawdzono jego kompetencje. Chcą też sprawdzić istnienie i działanie procedur, które mają chronić przed przypadkami, w których kierowca pod wpływem środków odurzających siada za kółko.

Tomasz U. usłyszał zarzuty na szpitalnym łóżku. Prokuratura oskarża go o spowodowanie katastrofy w ruchu drogowym. Normalnie grozi za to do 12 lat więzienia, ale z powodu tego, że był pod wpływem narkotyków, może dostać maksymalnie 15 lat. Został również oskarżony o posiadanie substancji psychotropowej, za co grożą 3 lata więzienia. Prokuratura wystąpiła już o areszt tymczasowy.

Źródło: Stefczyk.info na podst. RMF24 Autor: WM
Fot. PAP/Paweł Supernak
Komentarze pod artykułami zostały tymczasowo wyłączone i zostaną przywrócone po zakończeniu obowiązywania ciszy wyborczej.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij