Kraj

Gigantyczne dotacje z warszawskiego ratusza dla fundacji założonej przez byłą TW. Jak tłumaczy to Trzaskowski? Hit!

Jolanta Lange jest prezesem fundacji Rzecz Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego “Pro Humanum” zajmującej się m. in. “walką o prawa obywatelskie”. Według portalu niedziela.pl, w przeszłości nazywała się Gontarczyk i jako tajny współpracownik komunistycznego wywiadu TW “Panna” inwigilowała m. in. Sługę Bożego ks. Franciszka Blachnickiego. Jej fundacja otrzymuje gigantyczne pieniądze z warszawskiego ratusza. Jak tłumaczy to prezydent Rafał Trzaskowski?

O tej bulwersującej sprawie jako pierwszy poinformował red. Artur Stelmasiak z tygodnika “Niedziela”, który już w sierpniu 2019 roku napisał, iż prezes jednej z warszawskich fundacji ma zmienione nazwisko.

– Do 2008 r. nazywała się Jolanta Gontarczyk TW Panna. Kobieta była jedną z ważniejszych agentek komunistycznej służby PRL, którą w latach 80-tych skierowano do inwigilacji twórcy Ruchu Światło Życie Sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego. Obecna prezes stowarzyszenia Pro Humanum była więc płatnym i bardzo niebezpiecznym współpracownikiem reżimu komunistycznego, którą w latach 80. ścigał nawet kontrwywiad RFN – pisała wówczas “Niedziela”.

Aktualnie Lange prowadzi fundację, która zajmuje się m. in. promocją i wspieraniem środowisk LGBT. Występowała u boku Rafała Trzaskowskiego w trakcie tzw. “V Warszawskich Dni Różnorodności”. Jej relacje z władzami stolicy są jednak daleko poważniejsze niż wspólne konferencje prasowe.

Jak czytamy w TVP.info, “w grudniu ub. r., na podstawie zarządzenia nr 1843/2019 prezydenta m. st. Warszawy przyznana została dotacja na prowadzenie Centrum Wielokulturowego w Warszawie. Jego głównym operatorem jest fundacja Jolanty Lange. Mowa tu o kwocie wynoszącej 1,85 mln zł”.

– 2019 r. było to 50 tys. zł, w latach 2020, 2021 i 2022 będzie to 600 tys. zł. Pieniądze te mają być przeznaczane na „działalność na rzecz integracji cudzoziemców, upowszechniania i ochrony wolności i praw człowieka oraz swobód obywatelskich, a także działań wspomagających rozwój demokracji w latach 2019-2022” – informuje “Niedziela”.

To jednak nie wszystko, bo fundacja Lange dostaje też pieniądze na mniejsze projekty.

Jak do tej sprawy odnosi się Rafał Trzaskowski? Zapytany na konferencji prasowej przez reporterkę TVP.info o to, dlaczego postanowił przyznać prawie 2 mln zł dofinansowania fundacji prowadzonej przez panią byłą TW odpowiedział, że nie jest “cenzorem” i nie “prześwietla przeszłości wszystkich, którzy otrzymują wsparcie ratusza”.

– Dlaczego postanowił pan przyznać prawie 2 mln zł dofinansowania fundacji prowadzonej przez panią Jolantę Lange, a w zasadzie Jolantę Gontarczyk, TW “Panna”, która współpracowała z SB. Do czego się przyznała, inwigilowała Sługę Bożego ks. Blachnickiego, który zginął w niewyjaśnionych okolicznościach w 1987 roku. Co osoba, która współpracowała z SB wie o „szczerzeniu swobód obywatelskich”?  – dopytywała reporterka.

Trzaskowski zasłaniał się niewiedzą i odpowiadał, że nie prześwietla wszystkich osób, które starają się o dotację:

– Dostają pieniądze na bardzo różne cele, również cele dotyczące działalności obywatelskiej. Jeśli ludzie przez rząd PiS będą pozbawiani praw obywatelskich, to wtedy będzie mogła pani zadawać takie pytania (…) Setki fundacji, przeróżne inicjatywy są wspierane przez miasto społeczne Warszawa. I bardzo dobrze, bo rząd to wsparcie wycofuje, a ja nie jestem cenzorem – odpowiadał prezydent Warszawy.

 

Źródło: Autor:
Fot.

Polecane artykuły

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij