Świat

Brytyjczycy odwołali paradę równości bo jej organizator popierał Brexit

W przyszłą sobotę w UK miała odbyć się wirtualna parada równości. Odwołano ją jednak po tym gdy wyszło na jaw, że jej organizator popiera Brexit.

W związku z pandemią chińskiego koronawirusa w UK odwołano wszystkie zgromadzenia publiczne. Objęło to również wszystkie zaplanowane parady równości. Aktywista LGBT Charlie Shakespeare wpadł jednak na pomysł zorganizowania Wirtualnej Parady Równości.

Wszystko wskazywało na to, że jego event, który został zaplanowany na przyszłą sobotę, będzie wielkim sukcesem. Swój udział zapowiedziało wielu brytyjskich celebrytów, a wszystkie zyski z jej organizacji miały pójść do organizacji LGBT.

Teraz okazuje się jednak, że wirtualna parada się nie odbędzie. Linda Riley, wydawca magazynu DIVA i doradca Partii Pracy do spraw LGBT odkryła bowiem, że jej organizator jest zwolennikiem prawicy i Brexitu. Zauważyła, że Shakespeare na swoim Twitterze wzywał do czystego wyjścia z Unii i podawał dalej wpisy uniosceptycznego polityka Nigela Farage i walczącego o wolność słowa felietonisty Tobiego Younga. W związku z tym wycofała patronat swojego magazynu dla tej parady.

Po tym, gdy poinformowała o tym w mediach społecznościowych, kolejni artyści i celebryci, którzy wcześniej deklarowali swój udział, zaczęli się wycofywać. Shakespeare twierdzi, że część z nich otwarcie mu przyznała, że boją się lewicowego bojkotu. W czwartek już połowa zaplanowanych wcześniej występów została odwołana. Shakespeare nie miał innego wyjścia i odwołał swoją imprezę.

„Wygląda na to, że nie ma dla ciebie miejsca w społeczności LGBT jeśli jesteś prawicowcem” – powiedział dziennikowi Daily Mail – „Tylko dlatego, że polubiłem tweet Nigela Farage trafiłem na czarną listę”.

Źródło: Stefczyk.info na podst. Daily Mail Autor: WM
Fot.

Polecane artykuły

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij