Świat

Brytyjskie wojsko może wkrótce zacząć pilnować kwarantanny

Szef federacji londyńskich policjantów Ken Marsh przyznał, że policja może nie poradzić sobie z pilnowaniem przestrzegania kwarantanny. Przyznał, że być może będą musieli poprosić o pomoc wojsko.

Rząd UK początkowo nie planował zakrojonych na szeroką skalę działań przeciwko epidemii koronawirusa. Stwierdzili, że skupią się tylko na zabezpieczeniu osób, które znajdują się w grupach ryzyka i pozwolą wirusowi na swobodne zarażanie reszty licząc na wyrobienie się w społeczeństwie „odporności stadnej”. Plan ten jednak został szybko skrytykowany przez ekspertów którzy obliczyli, że mógłby do końca rozłożyć brytyjską służbę zdrowia i oznaczać nawet ćwierć miliona trupów.

W odpowiedzi premier Johnson wezwał Brytyjczyków do tego, żeby pozostali w domach i nie wychodzili z nich bez potrzeby. Kiedy ten apel został zignorowany nie miał innego wyjścia niż wprowadzić bardzo surową kwarantannę. Zamknięto wszystkie restauracje, puby, kina etc. Dodatkowo Brytyjczycy nie mogą już wychodzić z domu bez istotnej potrzeby, jak zrobienie zakupów czy wizyta w aptece. Zabroniono także organizacji wesel, chrztów czy wizyt u dalszej rodziny.

Pomimo powagi sytuacji wielu Brytyjczyków nadal ignoruje kwarantannę lub podchodzi do niej wrogo. Na przykład w Bristolu wkrótce po jej ogłoszeniu grupa młodzieży doprowadziła do zamieszek, w których policjantów obrzucono kamieniami a dwie furgonetki dostarczające jedzenie zostały doszczętnie spalone.

Marsh, przewodniczący Metropolitan Police Federation, przyznał, że dopilnowanie kwarantanny będzie bardzo trudnym zadaniem. „To będzie bardzo, bardzo duże wyzwanie, zmusić ludzi do tego, aby nie zachowywali się tak jak zachowują się teraz” – przyznał – „My jako policja zrobimy wszystko, aby dać radę, ponieważ chodzi tutaj o ochronę obywateli”.
Problem jest tym poważniejszy, że koronawirus już teraz zbiera spore żniwo wśród londyńskich policjantów. Już ponad 2100 policjantów musiało tymczasowo odejść ze służby z powodu złapania koronawirusa albo konieczności poddania się ścisłej kwarantannie, co obniżyło stan osobowy policji o ok. 15%.

Marsz zauważył, że konieczne może okazać się wyprowadzenie na ulice wojska aby pilnowali niesfornych Brytyjczyków. Zauważył, że już teraz wojsko stacjonuje w wielu punktach kraju, w tym na rogatkach Londynu, i jego zdaniem szybko wejdą do akcji jeśli okaże się to konieczne. Armia w UK faktycznie od dawna pomaga walczyć z koronawirusem, chociaż jak na razie pomagają głównie transportując zaopatrzenie do placówek medycznych czy budując tymczasowe szpitale.

Źródło: Breitbart Autor: WM
Fot. PAP/EPA/WILL OLIVER

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij