Kraj

Obrzydliwe! Lis porównuje PiS do nazistów, a Biedroń uważa, że są gorsi od komunistów

Europoseł Robert Biedroń podczas unijnej debaty wyraził opinię, zgodnie z którą rząd Prawa i Sprawiedliwości w jego ocenie jest “gorszy od komunistów”. Tymczasem Tomasz Lis, iż próba określania skandalem wydarzeń w Pucku przez PiS jest porównywalna z… nazistowską propagandą. 

Podczas debaty toczącej się w Parlamencie Europejskim, który dotyczyła kwestii praworządności w Polsce, europosłanka ugrupowania rządowego Joanna Kopcińska apelowała, aby zaprzestano straszenia tzw. Polexitem. “Jest on tak samo możliwy jak wyjście Niemiec czy Francji z Unii” – mówiła polityk. Na jej przemowę zareagował kandydat Lewicy na prezydenta – Robert Biedroń.

Szanowna pani posłanko. Ja też jestem dumny z Polski. Jestem dumny z kraju, który miał drugą najstarszą konstytucję na świecie. Jestem dumny z kraju, który obalał komunizm, ale wstydzę się, że w moim kraju żyją ludzie, którzy są gorsi od komunistów, bo zniszczyli mój kraj gorzej, niż zrobili to komuniści. To jest największy wstyd III RP – grzmiał były prezydent Słupska.

To jednak nie jedyne porównanie rządu PiS do zbrodniczego, totalitarnego systemu, jakie padło w ostatnim czasie. Podobnie zachował się Tomasz Lis, tym razem posługując się jednak przykładem nazistowskiej III Rzeszy. Chodzi o odpowiedź naczelnego “Newsweeka” na wpis dziennikarza “Rzeczpospolitej” Michała Kolonko, który uznał, iż “PiS sprawnie przekształcił wydarzenia w Pucku w kampanijną narrację i to na swoją korzyść”.

Naziści sprawnie wmówili Niemcom, ze odpowiedzialność za alianckie naloty na niemieckie miasta ponoszą Żydzi. Intrygujący jest Pana zachwyt skutecznością kłamstwa i łajdactwa – czytamy w poście Lisa.

Z narracją naczelnego “Newsweeka” nie zgadza się zupełnie Jan Śpiewak, który przyznał, iż w ten sposób publicysta tłamsi pamięć ofiar II wojny światowej. “Mam nadzieje, że będzie stanowcza reakcja właściciela Newsweeka na to skandaliczne zachowanie i trywializację Holokaustu. Dość tego człowieka w przestrzeni publicznej” – czytamy we wpisie byłego kandydata na prezydenta Warszawy, który doczekał się odpowiedzi od Tomasza Lisa. Dość lekceważącej.

Źródło: Do Rzeczy/ Twitter Autor: JD
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij