Sport

Milioner chce, aby stadion piłkarski nazwano imieniem komunistycznego zbrodniarza

Władze szwedzkiego miasta Varberg chcą sprzedać prawa do nazwania lokalnego stadionu. Miejscowy milioner chce, aby ochrzczono go imieniem Lenina.

Klub Varberg BoIS awansował niedawno do najwyższej szwedzkiej ligi piłkarskiej. Z tego powodu konieczna będzie modernizacja zbudowanego w 1925 roku stadionu Paskergsvallen. Dostosowanie mieszczącego 4,5 tysiąca widzów obiektu do wymogów ekstraklasy nie będzie jednak tanie.  Chcąc pokryć w ten sposób część kosztów władze miasta postanowiły sprzedać prawa do nadania obiektowi nowego imienia. Na ich propozycję odpowiedział lokalny milioner i zadeklarowany komunista Lasse Diding. Zaoferował, że będzie płacił za ten przywilej 600 tysięcy koron (ok. 60 tys. euro) rocznie.
Władzom liczącego 27 tysięcy mieszkańców miasteczka jego oferta nie przypadła jednak do gustu. Milioner chce bowiem, aby obiekt nazwano imieniem wodza Rewolucji Październikowej i założyciela partii bolszewickiej Włodzimierza Ilicza Lenina.

To nie jest pierwsza taka kontrowersja jaką wywołał milioner-komunista. Imieniem Lenina ochrzcił już łaźnię i spa w jednym ze swoich hoteli. Drugi nazwał Havana – na cześć Fidela Castro.

Lokalnej prasie ujawnił jednak, że pomysł na stadion im. Lenina nie jest związany z jego miłością do komunizmu. Twierdzi, że to ruch PRowy – jego zdaniem fakt, że Varberg BoIS będą rozgrywać mecze na stadionie o takim imieniu przyciągnie uwagę światowych mediów, co da im ogromną promocję. Zapowiada też, że nie odpuści tej sprawy i jeśli władze miasta nie przyjmą jego oferty to będzie walczył z nimi w sądach.

Źródło: PAP Autor: WM
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij