Kraj

Niemiecka polityk żąda kar finansowych dla Polski

Wiceszefowej Parlamentu Europejskiego Katarinie Barley, byłej minister sprawiedliwości w rządzie Angeli Merkel, nie spodobała się reforma sądownictwa. W wywiadzie dla niemieckich mediów stwierdziła, że na Polskę trzeba nałożyć dotkliwe kary finansowe jeśli ta nie podporządkuje się woli UE.

Przyjęta w grudniu ustawa, ochrzczona przez opozycję „ustawą kagańcową”, wprowadza odpowiedzialność dyscyplinarną dla sędziów, których działania lub zaniechania mogą uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości oraz za działania kwestionujące skuteczność powołania sędziego. Wprowadza również odpowiedzialność za „działalność publiczną niedającą się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów”.

Dla Barley taka reforma jest nie do przyjęcia. W wywiadzie dla Suddeutsche Zeitung stwierdziła, że to „afront” i „prowokacja”, która podkopuje fundamenty prawne Unii Europejskiej.

Byłej minister szczególnie nie spodobał się fragment który stwierdza, że polscy sędziowie muszą stanowić polskie prawo. „Istnieje zasada, że w przypadkach, kiedy prawo krajowe jest sprzeczne z unijnym, stosuje się prawo unijne” – twierdzi – „Ten atak na praworządność nie ogranicza się już do terytorium Polski lecz dotyczy całej UE”.

Polityk uważa, że w razie przyjęcia tej ustawy TSUE powinien natychmiast zawnioskować o środki tymczasowe, które doprowadzą do zawieszenia jej wykonywania. „Gdyby to nie poskutkowało, należy zagrozić dotkliwymi karami finansowymi” – grozi.

Źródło: Niezależna.pl Autor: WM
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij