Kraj

Kampania Kidawy-Błońskiej stoi pod znakiem zapytania. Wszystko z powodu Grzegorza Schetyny

Małgorzata Kidawa-Błońska od 14 grudnia jest oficjalną kandydatką Platformy Obywatelskiej na prezydenta RP, jednak na próżno można szukać informacji o starcie jej kampanii wyborczej. Jak ustalił “Wprost” powodem takiego stanu rzeczy jest blokada partyjnych środków przez Grzegorza Schetynę.

Na Platformę Obywatelską padł blady strach, a rok 2020 nie zapowiada się najciekawiej dla największej partii na opozycji. Jej politycy boją się o przyszłość ugrupowania. Ujawnienie kwestii finansowania przez partię w kwocie 3 milionów złotych Fundacji Państwo Prawa, założonej przez prawą rękę Grzegorza Schetyny – Piotra Borysa, o czym nie zdawała sobie sprawy znaczna większość PO, może przesądzić o nieprzyznaniu subwencji dla tej formacji politycznej.  Okazuje się jednak, iż problem istnieje także na innej płaszczyźnie – wyborów prezydenckich i kampanii Kidawy-Błońskiej, która w praktyce nie istnieje – informuje “Wprost”.

– Grzegorz Schetyna blokuje Kidawie pieniądze. Powiedział jej, że nie ma pieniędzy i jej nie da, bo partia ma długi. W tej sytuacji Małgosia jest całkowicie bezradna, nie może nawet powołać sztabu – mówi jeden z informatorów tygodnika.

Dodaje, że sytuacja zmieni się wraz z końcem stycznia, bądź ewentualnie początkiem lutego, kiedy poznamy nowego przewodniczącego PO. Wówczas na czele partii nie będzie już stał Grzegorz Schetyna, natomiast funkcję skarbnika formacji przestanie pełnić Mariusz Witczak. Wtedy też kandydatka na prezydenta będzie miała możliwość ubiegania się o jakiekolwiek pieniądze, które będą potrzebne jej do prowadzenia kampanii wyborczej.

Niektórzy z polityków PO są przekonani, że obecne problemy Kidawy-Błońskiej biorą się z postawy Grzegorza Schetyny, który w ostatnich tygodniach miał zmienić zupełnie swoje nastawienie wobec partyjnej koleżanki.

Schetyna dyszy nienawiścią wobec Kidawy-Błońskiej, bo się go nie słuchała. Przecież z tym brakiem pieniędzy to bzdura, za chwilę dostaniemy kolejną dotację z budżetu, tytułem zwrotu finansowego po wyborach – mówi kolejny z rozmówców “Wprost”.

Czym polityk zraziła do siebie jeszcze obecnego lidera partii? Przede wszystkim w ostatnich dniach mocno kontestowała przywództwo w  ugrupowaniu.  Poza tym jeszcze przed prawyborami miała oznajmić, iż do swojego sztabu nie dopuści ludzi z otoczenia Schetyny, czyli grona polityków nazywanych w PO “ludźmi z piątego piętra”. To aluzja do siedziby partii przy ul. Wiejskiej w Warszawie, gdzie na piątym piętrze znajduje się gabinet Schetyny. To właśnie tam przewodniczący Schetyna spotyka się z najbardziej zaufanymi osobami, które są jednocześnie twarzami ostatnich porażek wyborczych PO m.in. Robertem Tyszkiewiczem, byłym szefem sztabu Bronisława Komorowskiego oraz wspomnianymi wcześniej Piotrem Borysem i Mariuszem Witczakiem.

Źródło: Wprost Autor: JD
Fot.

Polecane artykuły

0 1

Tunezyjczyk przyznał się do zamordowania Polki w Weronie

0 1

PŚ w skokach: Zakopane podziękuje Walterowi Hoferowi

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij