Sport

Szaleństwo LGBT. Władze klubu nakazały Polakowi założyć tęczową opaskę. Inaczej spotkałyby go ciężkie konsekwencje

Reprezentant Polski Kamil Wilczek został przymuszony przez władze swojego klubu Broendby Kopenhaga do założenia tęczowej opaski, która ma wyrażać solidarność z przedstawicielami środowisk LGBT. Napastnik sam przyznaje, iż niechętnie podszedł do tego pomysłu, jednak nie miał innego wyboru, gdyż groziłoby mu za odmowę spore nieprzyjemności.

Choć oficjalnie FIFA zakazuje promowania przeróżnych ideologii czy obnoszenia się ze swoimi poglądami politycznymi na stadionach piłkarskich, to jednak żadnym władzom zachodnich lig nie przeszkadza promowanie ideologii LGBT. Piłkarze w niektórych zespołach (zwłaszcza w Anglii) są przymuszani przez władze klubowe do zakładania tęczowych sznurówek lub opasek, które mają wyrażać tolerancję wobec osób homo-, bi- oraz transseksualnych, a na oficjalnych profilach klubowych w mediach społecznościowych dochodzi również do zmian w herbie np. poprzez dodanie tęczowego tła. Niektórzy piłkarza sami nie ukrywają, iż nie do końca podoba się im ta inicjatywa, tłumacząc że nie wynika to z ich braku szacunku wobec osób o innej orientacji seksualnej, a np. względów religijnych, niezgadzania się ze wszystkimi postulatami LGBT czy brakiem akceptacji przymuszania do robienia czegoś wbrew woli. Nie mają jednak często wyboru, gdyż ewentualna odmowa mogłaby się wiązać z wysokimi konsekwencjami.

Z podobną groźbą spotkał się Kamil Wilczek, który na co dzień gra w duńskim Broendby i jest niewątpliwie jedną z gwiazd tej ligi. Obecnie jest liderem klasyfikacji strzelców, inkasując na koncie 17 trafień w 18 meczach. Pomimo tego naraził się niektórym fanom w Danii z powodu swojego podejścia do kwestii założenia tęczowej opaski na jedno ze spotkań. Polak niezbyt chętnie wykonał nakaz władz klubu, co sam przyznał w jednym z wywiadów.

 W Danii ochrona homoseksualistów jest na poziomie wyższym niż w innych krajach. To jest zauważalne i często starają się narzucić ten ich styl. Nie każdemu to odpowiada. Ja nie lubię, jak mi się coś narzuca. Ja mam swoje poglądy. To nie znaczy, że kogoś lubię mniej lub bardziej -wyjaśnił były gracz Piasta Gliwice.

Źródło: Super Express Autor: JD
Fot.

Polecane artykuły

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij