Kraj

Autocenzura. TVN usunął reportaż kompromitujący opozycyjnego sędziego

Sędzia Paweł Juszczyszyn stał się ostatnio bohaterem opozycji. Należąca do TVN telewizja TTV postanowiła więc usunąć reportaż o tym, jak wydany przez niego wyrok złamał życie pewnemu rolnikowi.

O sędzim Juszczyszynie zrobiło się głośno po tym, gdy po wyroku TSUE zaczął domagać się od Kancelarii Sejmu ujawnienia list z podpisami poparcia dla członków KRS. W związku z tym Rzecznik Dyscyplinarny Sądów Powszechnych poinformował, że zostało wszczęte przeciwko niemu postępowanie dyscyplinarne a minister sprawiedliwości odwołał go z delegacji w Sądzie Okręgowym w Olsztynie. To właśnie on był powodem ostatnich demonstracji w obronie „wolnych sądów”.

Nagła popularność sprawiła, że wiele osób uświadomiło sobie, że skądś kojarzą jego nazwisko. Szybko odkryto, że sędzia był wcześniej bohaterem reportażu TTV autorstwa Piotra Czabana. Jego treść nie była dla niego przychylna.

Reportaż dotyczył rolnika Zbigniewa Parowicza. Mężczyzna prowadził gospodarstwo rolne w Kondratowie pod Olsztynem. Spadek cen sprawił, że musiał zaciągnąć kredyt – ponad 50 tysięcy złotych – u dostawcy nawozów. Udało mu się spłacić połowę, ale problemy finansowe gospodarstwa uniemożliwiły spłatę reszty.

Sprawa trafiła do komornika. Rzeczoznawca, który nie wszedł nawet na jego posesję, wycenił wartość gospodarstwa na ponad 300 tysięcy złotych, choć faktycznie było warte sporo więcej – jeden z występujących w reportażu sąsiadów stwierdził, że więcej od tego była warta sama obora. Ostatecznie gospodarstwo trafiło na aukcję z ceną wywoławczą ok. 200 tysięcy złotych.

Już samo to byłoby skandalem. Szybko jednak okazało się, że to dopiero początek kłopotów rolnika. Nabywca gospodarstwa przejął je po wpłaceniu wadium w wysokości 32 tysięcy złotych. Sędzia Juszczyszyn nie zasądził konieczności wpłaty pozostałej kwoty i egzekucja została po tym uznana za zakończoną. Rolnik nie dostał więc brakujących 180 tysięcy.

Błąd Juszczyszyna miał dla niego tragiczne skutki. Kwota, którą otrzymał, nie starczyła na spłacenie zobowiązania. Jego interwencje w sądzie nie przynosiły skutku. Po kilku latach o jego sprawie dowiedziała się posłanka PO Lidia Staroń i postanowiła mu pomóc. Pieniądze w końcu udało się odzyskać, ale zadłużenie w międzyczasie urosło tak bardzo, że nie starczyło ich już na spłatę.

Błąd Juszczyszyna sprawił, że rolnik stracił nie tylko gospodarstwo, ale także odeszła od niego rodzina, a cała sprawa miała tragiczny wpływ na jego zdrowie. „Moje życie zostało zniszczone, nikomu za to włos z głowy nie spadł” – mówił w reportażu – „Nie mam żadnego słowa na obronę polskiego sądownictwa i prokuratury”. Zmarł w tym roku.

Reportaż o tej sprawie do niedawna dostępny był na stronie TTV. Jako jeden z pierwszych przypomniał go redaktor Adam Socha z portalu debata.olsztyn.pl, który zamieścił link do niego w artykule „Drugie oblicze sędziego Juszczyszyna”. Dzięki temu o całej sprawie znowu zrobiło się głośno i wkrótce zajęły się nią inne media. Redaktor zauważył jednak ze zdziwieniem, że link szybko stał się nieaktywny. TTV bowiem usunęła stawiający Juszczyszyna w niekorzystnym świetle materiał ze swojej strony.

Źródło: Niezależna, TVP Info Autor: WM
Fot. screen Youtube

Ankieta

Zakaz handlu w niedzielę to Twoim zdaniem:

Ładowanie ... Ładowanie ...

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij