Świat

Rosjanie chcą usunąć tablice ku pamięci ofiar Katynia

Na budynku dawnej siedziby NKWD w Twerze wiszą tablice poświęcone ofiarom zbrodni katyńskiej. Okazuje się, że grozi im demontaż.

Tablice o których mowa upamiętniają ofiary zbrodni katyńskiej z obozu w Ostaszkowie, które zostały zamordowane w piwnicach siedziby NKWD w Twerze oraz rosyjskie ofiary represji NKWD w obwodzie twerskim. Sam budynek na którym je powieszono obecnie należy do Uniwersytetu Medycznego.

Dziennik Kommiersant poinformował wczoraj, powołując się na zajmującą się dokumentowaniem komunistycznych represji, że nie spodobało się to prokuraturze. Podczas kontroli odkryli, że w decyzji o ich zainstalowaniu, wydanej już we wrześniu 1991 roku, znalazł się błąd. Według decyzji tablice powinny zawisnąć przy ulicy Sowieckiej 2, a budynek na którym je powieszono to Sowiecka 4.

W wysłanym do rektora liście prokuratorzy zażądali naprawienia tego błędu czyli w praktyce usunięcia tablic. Prokuratura stwierdziła również, że nie ma dowodów na to, że to właśnie tam rozstrzeliwano jeńców z Ostaszkowa.

Memoriał odkrył, że zajmująca się nazewnictwem ulic itp. komisja należąca do administracji miasta zorganizowała 29 listopada naradę. Miała na niej zapaść decyzja o dalszym losie tablic. Na razie nie została jednak ujawniona.

Źródło: DoRzeczy Autor: WM
Fot. Memoriał

Polecane artykuły

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij