Kraj

Niemcy nie chcą oddać skradzionych dzieł sztuki. Minister kultury zapewniła stronę polską, że podpisze apel, ale ostatecznie odmówiła

We wrześniu Minister Kultury Piotr Gliński zaproponował swojej niemieckiej odpowiedniczce podpisanie apelu o zwrot dzieł sztuki zagrabionych przez Niemców podczas Drugiej Wojny Światowej. Wiceminister Magdalena Gawin ujawniła, że polska propozycja spotkała się z odmową.

W trakcie wojny Niemcy na podbitych terytoriach prowadzili zakrojoną na szeroką skalę politykę grabienia dzieł sztuki i innych dóbr kultury. Stworzyli w tym celu nawet specjalne jednostki wojskowe Kunstschutz, które miały szukać, inwentaryzować i odsyłać do Niemiec obrazy, rzeźby czy obiekty kultu religijnego.

Szacuje się, że w Polsce Niemcy zrabowali ok. 43% naszego dziedzictwa narodowego. Ich łupem padło ponad pół miliona dzieł sztuki, w tym niemal trzy tysiące obrazów europejskich mistrzów, o wartości 20 miliardów euro. Część z nich udało się odzyskać, ale znaczna liczba nadal znajduje się w Niemczech, a kolejne rządy nie są zbyt chętne do ich zwrotu.

Przy okazji 80 rocznicy wybuchu II Wojny Światowej minister Gliński zaproponował niemieckiej minister kultury Monice Gruetters podpisanie apelu ws. zwrotu dzieł sztuki zagrabionych z Polski podczas wojny, skierowanym zarówno do niemieckich muzeów jak i do prywatnych właścicieli. „To byłby ważny apel, bo często sami Niemcy nie orientują się, co właściwie zostało wtedy zagrabione” – skomentowała w rozmowie z Polska The Times Gawin – „tego typu wspólne listy zwykle przyniosą pozytywny efekt”.

Niemcy jednak po raz kolejny nie chcą pomóc nam w odzyskaniu zrabowanych dzieł sztuki. Gawin ujawniła, że Gruetters najpierw zapewniła stronę polską, że podpisze ten apel, ale ostatecznie odmówiła.

Źródło: Interia Autor: WM
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij