Świat

Dziennikarka weszła w tłum protestujących przeciwko Trumpowi. Zdała im jedno proste pytanie

Popularny amerykański bloger Paul Joseph Watson umieścił na Twitterze film, który pokazuje dziennikarkę na proteście zorganizowanym przez zwolenników demokratów. Reporterka rozmawiała z ludźmi domagającymi się odwołania prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Protesty towarzyszą pierwszym publicznym przesłuchaniom świadków, w ramach przygotowań do procedury impeachmentu Donalda Trumpa. Na filmie PJW widać, że dziennikarka próbowała dowiedzieć się od protestujących przeciwko Trumpowi dlaczego domagają się odwołania prezydenta i co konkretnie zarzucają głowie amerykańskiego państwa? Nikt nie był w stanie odpowiedzieć na takie pytania, choć wszyscy zgodnie wyrażali swoje oburzenie z powodu zachowania i postawy prezydenta USA.

– Wyobraźcie sobie, że pojawiacie się na proteście nie mając zupełnie pojęcia przeciwko czemu protestujecie? – napisał Paul Joseph Watson komentując całą sytuację. Trudno o lepsze podsumowanie, bo faktycznie nikt ze zgromadzonych nie był w stanie podać jednego, konkretnego powodu, dla którego domaga się ustąpienia prezydenta Stanów Zjednoczonych. Na pytanie o konkrety dopytywani uciekali się do ogólnych twierdzeń lub prosili, żeby zapytać kogoś innego.

– Jaka była najważniejsza rzecz, którą powiedział Trump, która zmotywowała cię do przyjścia na ten protest? – zapytała dziennikarka jednego z protestujących.

– Ta lista jest nieskończona, nie wiem czy mógłbym podać jedną, konkretną – odpowiedział mężczyzna.

– A jakiś jeden, konkretny powód, mógłbyś podać? Najważniejsza rzecz, wg twojego uznania? – nie dawała za wygraną dziennikarka.

– Nie. Od początku, od pierwszego dnia był złym suki… skurw… – odparł dopytywany uciekając przed mikrofonem.

Reporterka nie miała więcej szczęścia w rozmowach z kolejnymi osobami. Na pytania o to, co zmotywowało ich do przyjścia na protest przeciwko Donaldowi Trumpowi, nikt nie był w stanie odpowiedzieć w konkretny i rzeczowy sposób. Pytanie, które brzmiało cały czas tak samo (co jest najgorszą rzeczą, jaką powiedział Trump?), pozostawało bez sensownej odpowiedzi.

– Powtarzał to swoje hasło, czyńmy Amerykę znów wielką (zapożyczone z kampanii Ronalda Reagana w roku 1980 – red.) i obiecywał, że będzie więcej pracy, że się wszystkimi zajmie – narzekała jedna z kobiet.

– I to są najgorsze rzeczy, jakie powiedział? – pytała dziennikarka.

– Mówił także, że pomoże ludziom w Syrii i nigdy tego nie zrobił. To była jedna z najgorszych rzeczy – odpowiadała protestująca kobieta.

Cała jego osoba, to kim jest, wszystko, co jest z nim związane. On po prostu kłamie dodawała kolejna.

– A konkretnie, jakie było największe z tych kłamstw, które cię najbardziej zdenerwowało? – pytała reporterka.

– Michael, masz coś takiego? – odparła dopytywana kobieta zwracając się w stronę towarzyszącego jej mężczyzny, który stał obok z transparentem “impeach”. Dopytywany przyznał, że nie zna rozmowy, która stała się podstawą do wszczęcia procedury impeachmentu Donalda Trumpa, bo nie czytał jej zapisu, ale oglądał “wiadomości” i wie, że Trump kłamał. Można się jedynie domyślać, że zna tylko relację nieprzychylnych amerykańskiemu prezydentowi mediów lewicowo liberalnych, które wspierają opozycyjnych polityków.

Dodajmy, że protesty przeciwko aktualnemu Trumpowi towarzyszą pierwszym publicznym przesłuchaniom świadków, w ramach przygotowań do procedury impeachmentu. Show trwa, choć zawiedzione są amerykańskie stacje telewizyjne, które spodziewały się lepszych wyników oglądalności, tymczasem transmisję śledziło zaledwie 13 milionów Amerykanów. I to w czasie, gdy przesłuchiwano urzędników znających kulisy rozmowy prezydenta USA z przywódcą Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.

To właśnie ta wymiana zdań między prezydentami miała przerodzić się w tajemnicze negocjacje w sprawie “transakcji wiązanej”, która zmobilizowała anonimowego pracownika CIA do powiadomienia Kongresu. Czy kiepskie wyniki oglądalności zakończą to “polowanie na czarownice”, jak określił całą tę procedurę aktualny prezydent USA? Na razie niewiele na to wskazuje, bo demokratom wystarczy, by ich zwolennicy po prostu nienawidzili  Donalda Trumpa. I – jak widać na powyższym filmie – strategia działa.

Źródło: Stefczyk.info Autor: ac
Fot. Twitter

Ankieta

W kolejnej kadencji Sejmu najgodniej Ryszarda Petru zastąpi:

Ładowanie ... Ładowanie ...

Polecane artykuły

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij