Świat

Chiny zażądały złożenia samokrytyki od krytykujących komunizm australijskich polityków

Niecodzienna sytuacja miała miejsce w Australii. Władze Chin cofnęły wizy dwóm członkom rządu i zażądały od nich złożenia samokrytyki.

Andrew Hastie i James Paterson chcieli udać się w przyszłym miesiącu do Chin na wizytę studyjną. Biuro podróży które miało ją zorganizować poinformowało ich, że chińska ambasada odmówiła wydania im wiz twierdząc, że „w tej chwili nie są mile widziani”.

Dla obu polityków powody tej decyzji były od razu jasne. Obydwaj politycy wcześniej często krytykowali bowiem ChRL, szczególnie autorytaryzm władz, łamanie praw człowieka i interferencję w australijską politykę. Paterson wielokrotnie wypowiadał się o skandalicznym traktowaniu przez Pekin mniejszości Ujgurów, której przedstawiciele trafiają do obozów koncentracyjnych oraz wspierał protesty w Hongkongu. O Hastie zrobiło się za to głośno w połowie roku, kiedy porównał traktowanie przez zachód Chin z tym, jak traktowało Hitlera przed Monachium, co doprowadziło w końcu do wybuchu II Wojny Światowej.

Rzecznik ambasady Chin wydał oświadczenie, w którym napisał, że Chińczycy „nie chcą widzieć tych, którzy ich bez powodu atakują”. Stwierdził w nim również, że „Chiny nigdy nie ugną się przed kolonizacją ideami i wartościami”. Zasugerował, że obaj politycy otrzymają wizy dopiero wtedy, kiedy wycofają się ze swoich słów i za nie przeproszą. „Dopóki ludzie szczerze żałują swoich pomyłek i je naprawią, postrzegają Chiny z szacunkiem i obiektywizmem, szanują chiński system i sposób rozwoju wybrany przez obywateli Chin, drzwi do dialogu i wymiany pozostaną otwarte” – napisał.

Ta oferta spotkała się z mocną odpowiedzią ze strony senatorów. „Senator Paterson i ja nie wyrazimy żalu, powiem to jasno” – oświadczył Hastie, były żołnierz jednostek specjalnych SAS – „Nie będziemy żałować, że stanęliśmy w obronie australijskiej niezależności, naszych wartości, naszych interesów i w obronie tych, którzy nie mogą bronić się sami”.

„Nie będzie żadnych przeprosin” – dodał Paterson – „Zostałem wybrany aby reprezentować obywateli Australii – ich wartości, zmartwienia i interesy. Nie będę przepraszał na polecenie jakiegokolwiek zagranicznego rządu”.

Obaj politycy wyznali, że dalej chcieliby odwiedzić Chiny. Nie mają jednak złudzeń, że nawet w przyszłym roku nie otrzymają na to pozwolenia.

Źródło: Breitbart Autor: WM
Fot.

Ankieta

W kolejnej kadencji Sejmu najgodniej Ryszarda Petru zastąpi:

Ładowanie ... Ładowanie ...

Polecane artykuły

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij