Świat

Rejs z piekła rodem. Trzech rybaków zabiło całą swoją załogę

Dwóch rybaków z Korei Północnej zabiło załogę swojego kutra i próbowało dostać się do Korei Południowej aby poprosić o azyl. Władze jednak nie wyraziły na to zgody.

Początek tragicznego rejsu miał miejsce jeszcze w październiku. Trzech marynarzy ze statku służącego do połowu ośmiornic zabiło pod koniec miesiąca własnego kapitana, który rzekomo miał ich źle traktować. Następnie zaczęli zabijać pozostałych członków załogi. Łącznie ich ofiarą padło 16 osób.

Po dokonaniu tej zbrodni postanowili wrócić do domu. Kiedy jednak przybyli do portu jeden z nich został aresztowany przez policję w porcie. Dwóch pozostałych postanowiło więc uciekać na południe. Przekroczyli granicę morską między Koreami w sobotę i planowali poprosić o azyl. Po dwóch dniach zatrzymał ich patrol marynarki wojennej.

Władze Korei Południowej zazwyczaj przyznają azyl uciekinierom z komunistycznej północy. Tym razem stało się jednak inaczej i obaj mężczyźni, mający ok. 20 lat, zostali wysłani do granicznej wioski Panmunjom, gdzie zostali przekazani Korei Północnej. Wkrótce staną przed sądem i zostaną skazani najprawdopodobniej na karę śmierci.

KRLD i Korea Południowa nie mają podpisanej umowy ekstradycyjnej. Tym razem jednak południe postanowiło to zignorować i po raz pierwszy dokonać ekstradycji na północ. „Nie mogliśmy ufać w intencje ich ucieczki” – powiedziało BBC koreańskie Ministerstwo Unifikacji dodając, że nie mogli pozwolić na pobyt osobom, które dokonały tak poważnej zbrodni.

Źródło: BBC Autor: WM
Fot.

Ankieta

W kolejnej kadencji Sejmu najgodniej Ryszarda Petru zastąpi:

Ładowanie ... Ładowanie ...

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij