Świat

Ciężarna kobieta ocaliła rodzinę przed śmiercią

Dwóch uzbrojonych przestępców zaatakowało mieszkańca Florydy i jego córkę w ich własnym domu. Ocaliła go jego ciężarna żona.

Zdarzenie miało miejsce w miejscowości Lithia na Florydzie. Do domu, w którym znajdował się 34-letni Jeremy King i jego rodzina weszło dwóch zamaskowanych mężczyzn. Wycelowali w niego broń i zażądali wydania pieniędzy i kosztowności. Kiedy tłumaczył im, że nie ma przy sobie nic cennego, jeden z nich złapał jego 11-letnią córkę.

Przestępcy najwidoczniej nie uwierzyli w zapewnienia Kinga. Chcąc zmusić go do mówienia jeden z nich zaczął bić go pistoletem a drugi kopać go po głowie. Hałasy obudziły w końcu śpiącą w sąsiednim pokoju żonę, która jest w ósmym miesiącu ciąży. Kiedy wyjrzała przez drzwi jeden z napastników wystrzelił w jej stronę z pistoletu, na szczęście niecelnie.

Kobieta nie miała zamiaru im na to pozwolić. Szybko się wycofała i po chwili wróciła dzierżąc karabin AR-15. Widząc to, napastnicy rzucili się do ucieczki. Kobieta oddała w ich stronę jeden strzał. Początkowo myślała, że był niecelny, ale okazało się, że było inaczej. Jeden ze sprawców po przebiegnięciu ok. 70 metrów wywrócił się i już nie wstał. Przybyła na miejsce policja znalazła jego zwłoki w rowie. Drugiemu udało się uciec.

U Kinga po wszystkim zdiagnozowano liczne nadkruszenia czaszki, oczodołu i wstrząs mózgu. Mężczyzna powiedział mediom, że nie ma pojęcia dlaczego to jego dom stał się celem ataku. Jest przekonany, że nie przeżyłby go gdyby nie jego żona. „Ci kolesie przyszli z dwoma normalnymi pistoletami” – powiedział – „Moja żona wyrównała pole gry i ich powstrzymała przed zabiciem mnie”.

Policja potwierdziła, że broń z której strzelała kobieta była posiadana legalnie. Nie zostaną jej postawione żadne zarzuty.

Źródło: Daily Mail Autor: WM
Fot.

Ankieta

W kolejnej kadencji Sejmu najgodniej Ryszarda Petru zastąpi:

Ładowanie ... Ładowanie ...

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij